2012/01/16

Chanel Levres Scintillantes Błyszczyk do ust nr 11 (Scintillance)

Macie czasem tak, że sama myśl o końcu któregoś z produktów przyprawia Was niemal o ból serca i łzy w oczach :) ? Dzisiaj właśnie o jednym z takich cudeniek. Historia tego błyszczyka jest dośc długa – początkowo kupiła go mama jednak wkrótce uznała, że jest dla niej „zbyt różowy” i wrzuciła go do szafki z kosmetykami. Tam biedaczek przeleżał kilka miesięcy dopóki w dzikim szale i w okrzykach radości go nie dorwałam. Byłam zafascynowana jego pięknym głębokim, mieniącym się kolorem, ale niestety nastała tragedia ! Po kilku intensywnych tygodniach współpracy błyszczyk zniknął (jak wydawało) mi się bez śladu. Na szczęście jakiś czas temu ponownie wpadliśmy sobie w ramiona ! Znalazłam go w ciemnej otchłani jednej z torebek. Teraz niestety biedaczek się już kończy - mam nadzieję, że kiedy nastąpi ostateczne rozstanie znajdę nowe chanelowskie dziecię w tym samym odcieniu w Sephorze :D


 
Odcień tego błyszczyka jest niesamowity ! Trochę różany, trochę miedziany i odrobinę złoty – pięknie rozświetla wargi, zlewa się z ich naturalnym odcieniem. C-U-D-O !



Teraz trochę o właściwościach. Błyszczyk jest dość gęsty i treściwy w konsystencji. Przykrywa usta taką przyjemną, ochronną kołderką – w sam raz na jesień i zimę. Co najważniejsze pomimo gęstej konsystencji nie skleja ust, pozostaje dokładnie tam gdzie powinien. Jestem fanką aplikatora dołączonego do błyszczyku – mała, włochata gąbeczka doskonale spisuje się z tego typu błyszczykiem nabierając dokładnie tyle kosmetyku, ile potrzeba na całe usta. Produkt Chanel nie wysusza ust, a tak jak pisałam wyżej – mam wrażenie, że je pielęgnuje i chroni. Jest bezzapachowy. Przez to, że jest dosyć gęsty wydaje mi się mniej wydajny niż inne tego typu kosmetyki. No, ale można mu wybaczyć :)

Ehhh ! Chanelku nie kończ się ;)




24 komentarze:

  1. 110 zł za błyszczyk?! Nigdy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dużo - na szczęscie dostałam go w spadku po mamie ;)

      Usuń
  2. Cena kosmiczna jak dla mnie, ale kolor przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Efekt jest niesamowity! Tylko czy on musi być aż tak drogi? buuu... Narobiłaś mi tym postem chrapkę na taki błyszczyk :D

    pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety liczą sobie dużo za błyszczyk ;/ z drugiej strony od czasu do czasu można zaszaleć :)

      Usuń
  4. przepiękny kolor! :) jestem zachwycona.. aż go poszukam jak będę gdzieś w pobliżu półki Chanel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też się rozglądnę - powinien być w stałej ofercie Chanel :)

      Usuń
  5. Kolor cudowny szkoda, że są tak drogie :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny kolor, ale cena gruuubo przesadzona ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety ;/ jak przy większości wysokopółkowych kosmetyków - pozostaje czekać na obniżki i promocje ;)

      Usuń
  7. nigdy nie próbowałam malowac sie az takimi markowymi rzeczmai :)
    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam w błyszczykach taką złotą poświatę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ten błyszczyk ale o nieco innym odcieniu. Uwielbiam go. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładny kolor, ale cena koszmarna

    OdpowiedzUsuń
  11. pięknie wygląda, ale jak większość uważam że taka cena jest przerażająca! zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też cena przeraża - choć kolor podoba mi się tak bardzo, że chyba kupię go ponownie (albo mama się zlituje ;)) Poczekam na jakąs promocję:)

      Usuń
  12. Fakt, wygląda zjawiskowo :) Teraz w sephorze zdaje się mają jakieś promocje, może więc jest okazja na znalezienia godnego różanego następcy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moze w tym tygodniu skoczę do Silesii i zobaczę :D

      Usuń