• Shiseido Perfect Rouge Lipstick

    Nie wierzę w to co piszę, ale produkty do ust z Chanel znalazły silnego konkurenta w mojej kosmetyczce. Jest nim produkt marki Shiseido - szminka Perfect Rouge w kolorze PK307. Produkt przypadł mi tak do gustu, że już wkrótce sprawię mu przyjaciela...
  • Marionnaud First Wrinkles Serum

    Niedawno wybiło mi ćwierćwiecze moje istnienia na ziemskim padole. Prawda jest brutalna - nie młodnieję. Od jakiegoś czasu inwestuję więc w kosmetyki pielęgnacyjne, które mają mnie chronić przez pierwszymi zmarszczkami (które pojawiają się niechybnie!)...
  • Shiseido Camellia Compact

    Mam słabość do pięknie wyglądających kosmetyków. Dzięki nim robienie makijażu nawet o 7 rano nie jest straszne.A jeśli w parze z atrakcyjnym wyglądem idzie także jakość, jestem w siódmym niebie. Nie wahałam się więc długo nad zakupem Camellii...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kosmetyki. Pokaż wszystkie posty

2012/09/10

Dziś kilka słów o produkcie, który pojawił się w moich ostatnich zużyciach - peeling morelowy z Yves Rocher. Peeling wrzuciłam do koszyka dość spontanicznie, skuszona obietnicą blasku w 3 minuty. Czy te obietnice wytrzymały presję rzeczywistości ? :)

2012/09/08

Na kosmetyki firmy Lush czaiłam się od dłuższego czasu - wiadomo recenzje na blogach robią swoje, więc gdy pojawiła się okazja odwiedzenia tego sklepu w Lublanie byłam bardzo podekscytowana. Niestety dość wysokie ceny sprawiły, że musiałam ograniczyć swoją listę must-haves do minimum. Zdecydowałam się na 3 produkty, w tym także na maskę-czyścik Mask of Magnaminty (oprócz tego kupiłam Dark Angels i tonik Eau Roma Water).  Czy warto ?

2012/09/06

Nie wiem czy prawdziwa Wenus się goliła - w sumie wydaje mi się to mało prawdopodobne. Przyjmijmy jednak, że bycie boginią piękności wymaga od nas gładkich nóg. Ostatnio polska firma Venus obdarowała mnie całym arsenałem pianek i żeli, więc nie pozostaje mi nic innego jak być piękną i gładką ;) 

2012/08/29

Przez lata niedoceniany przeze mnie Clarins ostatnio powoli staje się moją ulubioną marką. To właśnie z Clarinsa pochodzi obecnie moja szminka numer jeden - Rouge Prodige. Produkt ten łączy w sobie zalety balsamu oraz szminki nadając ustom piękny blask i je pielęgnując. Trochę w ciemno wybrałam odcień Tender Rose - okazał się pięknym, naturalnym różanym odcieniem, który jedynie delikatnie podkreśla mój naturalny koloryt ust. W tajemnicy powiem Wam, że czaję się też na inne odcienie ;)

2012/08/27

Jakiś czas temu pisałam Wam, że wybieram się na spotkanie z konsultantką marki Clinique. Spotkanie przebiegło w miłej atmosferze, a w jego trakcie zostały mi dobrane kosmetyki pasujące do mojego rodzaju skóry - w tym słynny zestaw Trzech Kroków. Dokładnie wypytano mnie o problemy skóry, które najbardziej mi doskwierają. Jak się okazało mam typ skóry 2, czyli mieszaną w kierunku suchej, a nie tłustą jak do tej pory uważałam. Moją skórę dokładnie opiszę Wam poniżej - zapraszam do lektury.

2012/08/25

Dziś o błyszczyku przytaszczonym z moich letnich wojaży. Jak mogłyście się domyślać ciężko było mi opuścić sklep KIKO z pustymi rękoma ;> Tym bardziej iż od wejścia kusiły mnie ogromne napisy "Saldi"...Wśród kupionych rzeczy był właśnie on - nr 112, roziskrzony superbohater Super Gloss. Czy zbawił mój świat ? :) 

2012/08/16

Podejrzewam, że w mojej kosmetyczce ma miejsce zaciekła rywalizacja pomiędzy kosmetykami. Tak to już jest, że w życiu trzeba walczyć o uwagę innych - cienie dwoją się i troją, by błyszczeć mocniej od innych, szminki kuszą coraz to bardziej soczystymi kolorami, lakiery przekrzykują się w obietnicach trwałości i blasku. Najwyraźniej lakier Eveline nie krzyczał co sił w swoich małych lakierowych płucach, bo w lodówce przesiedział całe pół roku czekając swojego debiutu na paznokciach. Kiedy już upragnione pierwsze malowanie nastąpiło, stał się gwiazdą i dumnie prężył się w świetle reflektorów. Teraz ma swoje 5 minut na blogu. Ladies and Gentlemen - Eveline Colour Instant nr 496.

2012/08/11

Już kilka razy podkreślałam, że w przypadku produktów pod prysznic najważniejszym kryterium podczas zakupu jest zapach. Produkty Farmony, które miałam okazje przetestować - Kokosowy sorbet do mycia ciała oraz Waniliowy Scrub do mycia ciała - zapachem wręcz odurzają. Już dawno nie spotkałam tak pysznie pachnących kosmetyków ;>


2012/08/08

Nie będę jak ten gamoń ostatni czekać do jutra z prezentacją Glossybox, tym bardziej iż (fanfary!) nagrałam swój pierwszy filmik - jestem nim równie podekscytowana, co zażenowana (nienawidzę swojego głosu na nagraniach!). Ale słowo się rzekło - moje drogie zapraszam na nową jakość na Craving for beauty ;)

Filmik wrzucam bez obrabiania, bo szczerze nie ogarnęłam jeszcze jakiegoś programu do tego typu rzeczy - przepraszam więc z góry za wszelkie potknięcia ! 

Co mamy w pudełku:

Charmine Rose - Kokosowy peeling do ciała 50 ml
Clarena - Krem do biustu z efektem Push Up 30 ml
Clinique - All about eyes krem pod oczy 5ml
L'occitane - żel pod prysznic Verbena 30 ml
L'occitane mydło z kawałkami liści werbeny 25 g
Schwarzkopf Professional - szampon BC Oil Miracle 30 ml
Kryolan dla Glossybox Lipstick Fashion 4 g (pełen wymiar)


2012/08/04

Nie wiem na ile "manii" cierpię. Po lakieromanii, szminkomanii czas na ogrzewanego kotleta - błyszczykomanię. Nie bez przyczyny mówią, iż stara miłość nie rdzewieje... Jakiś czas temu na przecenach w Drogerii Natura wygrzebałam bohatera dzisiejszego posta - błyszczyk Kobo Pearl'n'Mineral w kolorze Cherry Shake lub jak kto woli rozbielonej wisienki. Cudak kosztował całe 6,5 zł, więc szybciutko zabrałam go ze sobą do domu ;>

2012/07/31

Opalanie wydaje się być naturalnym tematem po powrocie z urlopu. Choć naszą wycieczkę ciężko nazwać "smażingiem", dzięki kilku dniom spędzonym najpierw nad Balatonem a później nad Adriatykiem mogliśmy nacieszyć się promieniami słońca. Przedstawię Wam dziś mój plażowy arsenał kosmetyczny, który towarzyszył mi w naszej podróży.

Najpierw jednak zapoznam Was z moją skórą - jest to ważne, gdyż tempo opalania, kolor opalenizny czy ogólna reakcja skóry na słońce jest sprawą indywidualną. Wobec tego ten sam kosmetyk może przynosić różne rezultaty u różnych osób.

2012/07/30

Te maleństwo przygarnęłam w trakcie mojej ostatniej wizyty w Superpharm :) Argument ? Takiego jeszcze nie mam. I chyba miałam rację. Papaya Dream to rozbielona łososiowa brzoskwinia (cóż z mix smaków ;)) Bardzo ładny i letni kolor. Jest to mój pierwszy lakier z Miyo i pewnie nie ostatni.

2012/07/25

Pora na kolejnego Essiaczka ;) Nie będę pisać pełnej recenzji - powiem tylko, że jak na trudny pastelowy odcień nakłada się świetnie. Wystarczą dwie warstwy, które trzymają się 5-6 dni. Na zdjęciach widzicie manicure 3 dni po malowaniu. Żeby oddać prawdziwy kolor lakieru musiałam nieco przyciemniać zdjęcia - przez co moje trochę opalone dłonie wyglądają średnio korzystnie :) A kolor to taki baby pink z nutką fioletu. Bardzo fajny odcień na lato.

2012/07/23

Nie trudno zauważyć, że jestem fanką kosmetyków Yes to... :) Do tej pory wszystkie kupione kosmetyki okazywały się bardzo dobre, więc z pozytywnym nastawieniem zabrałam się za testowanie kojącego hypoalergicznego lotionu z linii ogórkowej. Z ręką na sercu - miałam mnóstwo podejść do tego produktu, ale efekt był zawsze ten sam - rozczarowanie :(

2012/07/20

Kolorówka Diora jest jedną z tych, którą owszem fajnie pooglądać, ale nie zwykle rzadko na widok czegoś z diorowskiej kolekcji bije mi mocniej serce (wyjątkiem są maskary :)). Niemniej jakieś niedobitki tej firmy w mojej kosmetyczce się znajdują, a niedawno dołączył do nich błyszczyk Dior Addict Ultra Gloss znaleziony...w czeluściach torebki po chyba roku rozłąki :) A że skubaniec był już na wykończeniu, postanowiłam go zdenkować - recenzja ta jest więc swego rodzaju pożegnaniem, bo więcej po błyszczyki Diora nie sięgnę (choć wrażenia z używania są całkiem przyjemne ;)). Choć nie ! Zostawiam sobie otwartą furtkę: jeśli jakiś szczególnie mnie uwiedzie to sięgnę :) 

2012/07/18

Marka Isadora okryła się złą sławą za sprawą słynnej kissboxowej afery - w ramach przeprosin każda z nas, która była subskrybentką feralnego pudełka dostała nowość Isadory maskarę Big Bold. Jest to produkt za sprawą, którego mamy wyczarować piękną firanką pogrubionych rzęs, intensywny czarny kolor oraz nieskazitelny makijaż na cały dzień. Jak to się ma do rzeczywistości ? 

2012/07/14

Uwielbiam połączenie złota i niebieskiego - dodaje świeżości spojrzeniu i świetnie współgra z opalenizną.Turkus idealny udało mi się znaleźć jakiś czas temu w paczce od firmy Hean. Zapraszam na recenzję wypiekanych cieni z linii Colour Celebration.

2012/07/12

O ile peeling z serii Apteczka Babuni (klik) przypadł mi do gustu, o tyle masło moim ulubieńcem nie zostanie. Zapraszam na recenzje tego produktu w wersji odżywczej dla skóry suchej (z olejem z pestek słonecznika i kompleksem witaminowym).


2012/07/09

Niedawno pokazywałam Wam dwa kolory esiętek jakie zamówiłam ze sklepu Paatal. Żal było nie skorzystać z tak niskiej ceny (15 zł). Bo powiem szczerze pomimo oczywistych zalet lakierów Essie, ich regularna cena nie zachęca do zakupy - tym bardziej jeśli kolory na paznokciach zmienia się często :) Jeśli jednak ktoś nie umie się Essiątkom oprzeć, polecam zamawiania z USA przez E-bay - wraz z przesyłką powinnyście się zmieścić do 20 zł za butelkę lakieru.

Dzisiejszy bohater - kolor Fifth Avenue. W Paatalu wyglądał jak krwista, klasyczna czerwień - na żywo jest jednak czerwienią koralową. Jednak jak to zwykle bywa z kolorami tych lakierów - w różnym świetle potrafi wyglądać inaczej: od kremowej czerwieni, przez koral, po mocny pomarańcz.

2012/07/06

Od ponad roku marka Adidas raczy mnie i mojego męża nowościami. Aż wstyd, że tak rzadko gości na blogu ! Czas więc to nadrobić, tymbardziej iż moje mieszkanie jest mlekiem i...antyperspirantami płynące. Tak - Marka Adidas szczególnie dba o to, żebym się nie spociła serwując mi raz po raz swoje produkty sztandarowe, a mianowicie wszelkiej maści dezodoranty :D Dziś przedstawię Wam trzy z nich.