• Shiseido Perfect Rouge Lipstick

    Nie wierzę w to co piszę, ale produkty do ust z Chanel znalazły silnego konkurenta w mojej kosmetyczce. Jest nim produkt marki Shiseido - szminka Perfect Rouge w kolorze PK307. Produkt przypadł mi tak do gustu, że już wkrótce sprawię mu przyjaciela...
  • Marionnaud First Wrinkles Serum

    Niedawno wybiło mi ćwierćwiecze moje istnienia na ziemskim padole. Prawda jest brutalna - nie młodnieję. Od jakiegoś czasu inwestuję więc w kosmetyki pielęgnacyjne, które mają mnie chronić przez pierwszymi zmarszczkami (które pojawiają się niechybnie!)...
  • Shiseido Camellia Compact

    Mam słabość do pięknie wyglądających kosmetyków. Dzięki nim robienie makijażu nawet o 7 rano nie jest straszne.A jeśli w parze z atrakcyjnym wyglądem idzie także jakość, jestem w siódmym niebie. Nie wahałam się więc długo nad zakupem Camellii...

2011/09/24

Jest to kolejny produkt jaki dostałam do testów od firmy Calmaderm. Wiązałam z nim duże nadzieje – po zmywaniu nieudanego manicure hybrydowego skóra na moich palcach jest bardzo przesuszona. Czy krem Dermactol mi pomógł ? Przekonajcie się.

Calmaderm

PEŁNA NAZWA PRODUKTU

Dermactol Intensive Hand Cream – Intensywnie nawilżający krem do rąk

KILKA SŁÓW OD PRODUCENTA

Dermactol Krem to specjalnie opracowana formuła przeznaczona do pielęgnacji suchej, szorstkiej i popękanej skóry dłoni. Zawarte w nim naturalne aktywne substancje wzbogacone witaminami i naturalnymi tłuszczami, łatwo się wchłaniają zapewniając zdrową, gładką i elastyczną skórę.
Skoncentrowana formuła kremu powoduje że jest on bardzo wydajny i naniesienie już niewielkiej ilości kremu powoduje że skóra staje się gładka, miękka i odżywiona.

W skład kremu wchodzą:
  • Masło Shea – zawiera nienasycony kwas tłuszczowy oraz witaminy E i F, które łagodzą, zachowują wilgoć i elastyczność skóry. Zawiera również naturalny składnik chroniący przed promieniowaniem słonecznym
  • Oliwa z oliwek – dzięki dużej zawartości witamin, antyutleniaczy i nienasyconych kwasów tłuszczowych chroni skórę przed nadmierną utrata wilgoci, działając jednocześnie przeciwstarzeniowo oraz nawilżająco
  • Drobnoustrojowy olej pszenny – wysoką zawartością witaminy E bardzo dobrze zmiękcza popękaną i odwodnioną skórę. Dzięki temu odżywia i leczy naskórek wspomagając powstawanie nowych komórek
  • Aloes – łagodzi, redukuje opuchliznę, nawilża i pobudza syntezę tkanki skórnej

Ze względu na swoje właściwości może być stosowany również do twarzy i warg.
Testowany dermatologicznie.

CENA


MOJA OPINIA

Odpowiadając na pytanie z początku posta – pomógł, ale nie w takim stopniu jak tego oczekiwałam. Moja skóra jest faktycznie lepiej nawilżona, ale nadal nieładnie popękana (co zresztą możecie zobaczyć na zdjęciach, gdzie prezentuję lakiery) i bardzo łatwo przesuszyć ją ponownie (nawilżenie więc jest bardzo powierzchowne). Krem stosuję już 3 tygodnie i będę stosować nadal (jest bardzo wydajny) licząc na to, że efekt będzie tak intensywny jak obiecuje to producent. Konsystencja kremu jest dosyć gęsta przez co nie jest to idealny krem do torebki i smarowania dłoni w ciągu dnia – po posmarowaniu dłoni kremem przez jakiś czas są lepiące, dobrze więc stosować go na noc przed pójściem spać. Produkt bardzo ładnie wygładza dłonie – jeśli użyjemy go przed pójściem spać, rano nasze dłonie nadal będą miłe w dotyku. Niestety efekt taki utrzymuje się do pierwszego mycia rąk – później skóra wraca do poprzedniego stanu. Zapach kremu jest taki typowo apteczny, raczej neutralny. Ogólnie cały rytuał rozsmarowywania kremu jest bardzo przyjemny. Podsumowując moje odczucia co do tego kremu są umiarkowanie pozytywne, mam jednak nadzieję, że wraz z dłuższym używaniem krem spełni obietnice producenta.

ZDJĘCIA PRODUKTU

Jak widzicie zdjęcia są troszkę inne niż zazwyczaj – postanowiłam, że będę dawała na bloga trochę bardziej profesjonalne zdjęcia niż dotychczas :) Także na nowo zaprzyjaźniłam się z moim namiotem bezcieniowym ;)



Dosyć gęsta konsystencja. Krem jest w kolorze jasnej żółci. Rozsmarowuje się łatwo, jednak dosyć długo się wchłania.



Krem zamknięty jest w standardowej 75 ml tubce. Wyciska się łatwo, a tubka dobrze leży w dłoni.


2011/09/23

Kojarzycie teledysk do Crazy in Love Beyonce i Jay-Z ? Swego czasu była to jedna z moich ulubionych piosenek - uwielbiałam patrzeć na teledysk i znałam caaaały tekst na pamięć :) W pamięci utkwił mi również jeden ze strojów Beyonce  - na samym początku wije się (:P) przed kamerą w niby zwyczajnym połączeniu jeansów, białego tanktopu i...czerwonych szpilek. Do tej pory jest to jedne z moich ulubionych połączeń kolorystycznych - moje pierwsze czerwone szpileczki kupiłam w liceum i dopiero niedawno  z ciężkim sercem je wyrzuciłam. Dobrze, że w czasie ostatnich wakacji znalazłam ich godne następczynie :) Tak więc zestaw biel, jeans i czerwień ma swój wielki comeback.

Przepraszam za marne zdjęcia z wszystkimi możliwymi meblami w kadrze, ale mój nadworny fotograf był w rozjazdach, więc musiałam sobie radzić sama ;)






Mam na sobie:
marynarka - H&M
jeansy - H&M
top - Vero Moda
buty - Primark
biżuteria - Asos, Aldo

Zapraszam Was również do zapoznania się z ofertą tego sklepu



Już niedługo będziecie mogły wygrać małe conieco z ClubCouture ;)

2011/09/22

W kolejce czekają nowe lakiery, ja tymczasem spieszę z recenzją pięknego nudziaka marki Catrice. Już na wstępie zaznaczę, że chyba lepiej trafić nie mogłam - jest to chyba najładniejszy odcień nude jaki kiedykolwiek miałam. 

PEŁNA NAZWA PRODUKTU

Lakier Catrice Ultimate Nudes 030 My Cafe Au Lait At Notre-Dame

KILKA SŁÓW OD PRODUCENTA
Nowoczesna elegancja to synonim delikatności i nude. Sześć odcieni wśród których znajdziesz delikatne róże i beże zapewnią ci niepowtarzalny wygląd. Wybieraj spośród błyszczących kolorów. Nałóż jedną wartwę dla delikatnego efektu, dwie dla pełnego krycia.

CENA
9.99zł za 10 ml. Firmę Catrice znajdziecie w Drogeriach Natura.

MOJA OPINIA
No cóż ja mogę powiedzieć – jestem zakochana. Odcień jest wręcz idealny, by stworzyć tzw. Manekin hands. Po kilku miesiącach malowania paznokci praktycznie wyłącznie ciemnymi lub soczystymi kolorami, taka kawa z mlekiem jest znakomitą odmianą. Lakiery Catrice mają jak dla mnie idealną konsystencję – jest dosyć rzadka, ale właśnie takie lubię najbardziej. Mam wrażenie, że nudziaki mają trochę gorszy pędzelek niż lakiery z regularnej kolekcji, ale wiadomo, że jest to sprawa indywidualna (swoją drogą jestem dosyć wybredna jeśli chodzi o ten aspekt lakierów ;)). Nudziak nakłada się bardzo łatwo, rach ciach i paznokcie pomalowane. A efekt...nie mogłam przestać patrzeć na moje paznokcie – wyglądały bardzo elegancko w tym odcieniu, idealnie do pracy w biurze. Na plus należy odnotować także trwałość – na podkładzie Nail Tek lakier wytrzymał 4 dni, co na moich paznokciach jest na prawdę świetnym wynikiem. Zmywa się łatwo, jak to kolory w jasnych odcieniach. Największą wadą tego lakieru jest to...że mam chrapkę na inne odcienie tej serii ;)






2011/09/21

Drogie Czytelniczki - stanowimy doprawdy dopasowany duet ;> Ja lubię robić zakupy, Wy (mam nadzieję) lubicie je oglądać - w końcu kupowanie nabrało większego sensu ! Coś na blogu pokazywać trzeba, no nie ? :)) Wczoraj odebrałam z poczty wyczekiwaną paczkę z Asosa (swoją drogą długo czekać nie musiałam, gdyż odległość Anglia - Polska pokonała w 5 dni !). Zawartość paczuszki baaardzo mnie ucieszyła, a jeszcze bardziej cena tych cudeniek - wyobraźcie sobie, że najdroższą rzeczą były lakiery do paznokci ;))


Okulary Asos 4 funty (od dawna szukałam brązowych "wayfarerów")


Bransoletka Asos, 2 funty



Lakiery - Barry M Foil Effect (podobno mają dać tzw. mirror nails :) za dwa dałam 7 funtów

Przypominam o wrześniowym konkursie :)

Do wygrania m.in. bony do drogerii Leri-sklep.

2011/09/20

Dzięki uprzejmości (taaa uprzejmości, dzięki Wam zbankrutuję ;p) czytelniczek dowiedziałam się, że szafa Catrice jest na ulicy Mickiewicza w Katowicach. Ku mojej radości ulica ta znajduje się tylko kilka metrów od miejsca, w którym obecnie odbywam praktyki. Także w poniedziałek prosto po skończonej pracy powędrowałam do Ślązaka. Daję Wam słowo, że po przekroczeniu progów Natury zachowywałam się jakbym była w amoku. Ile tam jest wspaniałości - 2 duże szefy Essence, dobrze zaopatrzona szafa Kobo, no i oczywiście Catrice. Zdecydowałam się tylko na kilka rzeczy, ale oczywiście miałam ochotę na więcej - tym razem rozsądek wygrał :)



Catrice - I sea you
Catrice - Sir! Yes,sir !
Essence - Topper, Circus Confetti



Essence - Gel EyeLiner 02 London Baby
Catrice - Liquid Eyeliner 030 I am Golden Sandy



Kobo - Luminous Baked Colours 311 Apricot Glow; cień do powiek
Kobo - Translucent Loose Powder 101

Tradycyjnie zapytam, czy któraś z Was ma jakieś doświadczenia z tymi kosmetykami ? :)

2011/09/19

Uwielbiam luźne kroje w modzie - są o wiele bardziej komfortowe niż podkreślające każdy szczegół naszego ciała rurki czy obcisłe bluzki. Niestety luźnymi chinosami czy oversize'ami łatwo możemy dodać sobie kilka cm tu i ówdzie - no cóż są to kroje pomimo swej wygody, niesamowicie wymagające. Moim sposobem, żeby nie wyglądać w takich ciuchach ciężko jest łączenie ich z obcasami - dzięki dodatkowym cm (tu jak najbardziej pożądanym!) strój stanie się lżejszy i bardziej kobiecy. A jeśli o obcasach mowa, pewnie pamiętacie wydanie Trend Alarm o szpicach...Z czeluści szafy wygrzebałam moje studniówkowe buty, które idealnie wpisują się w tegoroczne klimaty ;)






Co mam na sobie:
Spodnie - H&M
Koszulka - Benetton
Torba - Mango
Buty - Zara
Naszyjnik - River Island

(ale multi-sieciówkowo :)) 

Przypominam o wrześniowym konkursie :)

Do wygrania m.in. bony do drogerii Leri-sklep.


2011/09/18

Ponad dwa tygodnie temu dostałam paczkę z kosmetykami od firmy Calmaderm - nadszedł, więc czas na pierwsze recenzje. Zacznę od kojącego balsamu Panthe Vera.

Calmaderm

PEŁNA NAZWA PRODUKTU

Panthe Vera Treatment Lotion for relief of skin irritation and redness - Lotion do ciała przynoszący ulgę skórze podrażnionej i zaczerwienionej

KILKA SŁÓW OD PRODUCENTA

Aloes łagodzi podrażnieniachłodzi i silnie regeneruje zaczerwienioną skórę.W składzieznajduje się  40 % ekstraktu ze stężonego aloesu oraz 5 % D-Panthenoluktóry dobrze wnikaskórę łagodząc i gojąc podrażnieniaswędzenia i zaczerwienienia.. Wspaniale uzupełniasię z tymi dwoma składnikami olejek jojoba, który odżywiazmiękczanawilża i natłuszcza naskórekDoskonale wchłania się w skóręzapobiega jej wysuszeniu poprzez wzmocnieniewarstwy cementu między komórkowego.
Dzięki swoim właściwościom PantheVera jest idealny do stosowania po opalaniu ,  wgabinetach kosmetycznych  po zabiegach depilacjilaserze oraz leczeniu radioterapią.Skutecznie łagodzi podrażnioną skórędelikatnie chłodzi i uspokajadziała nawilżająco iregenerującodzięki temu skóra jest przyjemnie gładkanawilżona i napiętaMożna gorównież stosować przy egzemieniegroźnych urazach skóry lub po goleniu.

CENA

27 złotych za 180 ml. Można kupić w sklepie firmowym www.calmaderm.pl

MOJA OPINIA 

Kosmetyk ogólnie mówiąc jest przeznaczony do podrażnionej, czy to nadmiernym opalaniem czy z powodu uczulenia, skóry. Co prawda w czasie stosowania produktu najbardziej ekstremalnym doznaniem dla mojej skóry było golenie, no ale co nieco o tym balsami mogę Wam powiedzieć. Ma bardzo lekką, lejącą się konsystencję - po nałożeniu lotionu na skórę faktycznie delikatnie chłodzi, co jest bardzo przyjemne. Dosyć długo się wchłania, jednak ja ten czas wykorzystałam na robienie demakijażu i innej pielęgnacji zanim wbiłam się w piżamkę ;) Skóra jest ładnie wygładzona i bardzo delikatna w dotyku co jest zdecydowanym plusem. Tak jak mówię nie miałam podrażnionej skóry (a przecież nie będę specjalnie dla recenzji jej podrażniać :D), ale fakt faktem po goleniu bardzo miło było nałożyć ten produkt. Bardzo podoba mi się sposób aplikacji - pompka działa dobrze z tego typu konsystencją produktu. Ogólne wrażenie po użyciu tego produktu jest bardzo dobre, no ale...Właśnie są "ale".  Od jakiegoś czasu uważniej przyglądam się składnikom kosmetycznym - ogólnie nie jestem przeciwniczką chemii w kosmetykach, ale bawi mnie taka zabawa w detektywa i rozszyfrowywanie poszczególnych nazw. Skład Panthe Vera jak na tzw.kosmeceutyk ma dosyć chemiczny skład - biorąc pod uwagę przeznaczenie produktu (w końcu jest on przeznaczony do podrażnionej skóry) mam pewne obawy, że u osób o wrażliwej skórze mógłby spowodować uczulenia i dalsze podrażnienia. Jest to oczywiście tylko moje przypuszczenie - dokładny skład kosmetyku możecie przeczytać na jednym ze zdjęć poniżej. Poza tym kosmetyk jest dosyć niewydajny - po 2 tygodniach została mi mniej niż połowa opakowania, ale to pewnie wina mało treściwej konsystencji.


(jesienią naturalne światło jest w moim mieszkaniu towarem deficytowym, dlatego poznajcie moje parapety :))