2011/07/31

C for craving i kosmetyki - 7 faktów

To kolejna zabawa grasująca na bloggerze - The Make Up Blogger Award ;) Podzielę się z Wami 7 faktami o mnie i mojej kosmetycznej przygodzie, choć przyznam, że ich wymyślenie było dosyć trudne i zajęło mi trochę czasu.

ZASADY

Napisz kto przyznał Ci nagrodę
Napisz 7 makijażowych faktów o sobie
Przekaż nagrodę 15 następnym blogerkom

NOMINOWAŁY MNIE:


Dziękuję :)

7 kosmetycznych faktów:


1. Od dziecka uwielbiałam kosmetyki kolorowe - moją najlepszą zabawą było zakradanie się do szuflady z kosmetykami i malowanie mojej mamy.

2. Na kosmetyki mogę wydać każdą sumę pieniędzy - w tej dziedzinie nie mam żadnych hamulców, jeśli chodzi o wydawanie pieniędzy. Jestem kosmetycznym świrem ;) 

3. Ostatnio wprowadziłam w swoje życie projekt denko - obiecałam sobie nie kupować nowych kosmetyków pielęgnacyjnych dopóki nie skończę obecnych.

4. Uwielbiam kosmetyki kolorowe luksusowych marek - jest to moja słabość. Na szczęście najczęściej rozpieszcza mnie nimi moja mama, która również uwielbia tego typu gadżety, dzięki czemu mój portfel nie cierpi ;)

5. Moją ulubioną polską firmą pielęgnacyjną jest chyba Ziaja - obecnie mam z niej 6 produktów: mydło pod prysznic poziomkowe, szampon lawendowy, peeling z serii Ziaja Pro, bloker, płyn micelarny oraz dwufazowy płyn do demakijażu. Uwielbiam również serię Yes to (Carrots, Tomatos itd.), która szybko podbiła moje serce (o tych kosmetykach wkrótce na blogu). W kolorówce królują kosmetyki Guerlain (achh te opakowania).

6. Od jakiegoś roku mam fazę na produkty do włosów - jest to związane z tym, że nienawidzę moich cienkich, szybko niszczących się włosów, dlatego zaczęłam w nie inwestować. Póki co ostatnio w moim posiadaniu znalazły się kosmetyki Federico Fekkai, ale testowałam też wiele innych tańszych i droższych kosmetyków.

7. Malować zaczęłam się w 3 klasie gimnazjum - do dziś pamiętam jak mama kupiła mi mój pierwszy tusz - był on koloru ciemnego granatu i miałam wrażenie, że mam rzęsy do nieba :) Pod koniec podstawówki dostałam swoje pierwsze błyszczyki - do dziś pamiętam owocowe błyszczyki w kulce Constance Carrol czy błyszczyki Twist&Taste z Manhattanu. W liceum doszedł podkład i róż, a z czasem cienie do powiek w coraz to odważniejszych kolorach.


To na tyle ;)

Nominuję każdego kto ma ochotę podzielić się swoją kosmetyczną przygodą :)

11 komentarzy:

  1. Hehe ja nawet nie pamiętam kiedy zaczęłam się malować, ale już tak bardziej interesować kosmetykami się zaczęłam w LO;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy podobnie, też uwielbiam Guerlain, szkoda że nie ma kto mnie rozpieszczać. ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. 1,5 - to tak samo jak ja . xd
    nmzc . :*:*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  4. niestety mama nie podziela mojego zianteresowania kosmetykami i nie rozpieszcza mnie takimi prezentami.
    Od początku roku wydałam tyle kasy na produkty do makijazu/pielęgnacji i teraz zaczęłam się ostro pilnować...
    Nie przepadam za drogimi kosmetykami, bo wiem że nie moge sobie na nie pozwolić. Nie wydam 150zł na błyszczyk tylko dlatego, że ma cudowne opakowanie :) Jestem fanką tzw "średniej półki", czyli takich marek jak Bourjois, Revlon, Max Factor, Loreal

    OdpowiedzUsuń
  5. Też jestem fanką Ziaji:)
    Mam blokera i ten dwufazowy płyn, a do tego całą serię tin tin, itp., itd.:P

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeeeeju! i ja pamiętam te błyszczyki owocowe <333 jaaa ale bym sobie taki kupiła na nowo ^^ a widziałam je chyba w drogerri jakiejś

    OdpowiedzUsuń
  7. ohh tez pamietam lyszczyki z manhatanu mialam jagodowy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. dopiero skonczylam swoj pierwszy projekt denko, cieżko było, dumna jestem ale szybko się nie podejmę ponownie ;) także życzę wytrwałości :)
    wolę miec jeden kosmetyk drogi a dobry niz 5 "takich o"...
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też uwielbiam drogie kosmetyki, ale póki co nie mogę sobie na nie pozwolić :(

    OdpowiedzUsuń