2012/11/05

Blogowe zmiany, czyli o zmęczeniu materiału

Nadeszła chwila, które obawiałam się od dłuższego czasu - zaczynam żałować, że doba nie ma 48 godzin a tydzień 14 dni (no dobra 8 by wystarczyło). Mówiąc w skrócie - nie wyrabiam z prowadzeniem bloga, chodzeniem do pracy i na uczelnię, a że coś z tej trójki muszę ograniczyć padło rzecz jasna na bloga...

Oczywiście nie mam zamiaru zawieszać działalności, bo moje miejsce w sieci jest dla mnie zbyt ważne i zbyt wiele pracy w nie włożyłam. Póki co zostanie ograniczona liczba publikowanych treści - posty będą ukazywać się co drugi dzień. Mam nadzieję, że odbije się to pozytywnie na ich jakości - przy publikowaniu codziennie nie raz łapałam się na tym, że tworzę tzw. "zapchaj dziury". Koniec z tym - teraz będzie mniej postów, ale będę miała więcej czasu na ich przygotowanie.

Przepraszam Was również, że nie zawsze odpisuję na Wasze komentarze - wracając do domu o 19 myślę tylko o tym, żeby spędzić trochę czasu z mężem i położyć się spać (wiem, "miętka" jestem).

Mam nadzieję, że przyzwyczaicie się do nowego harmonogramu postów ;) 

Żeby nie było tak ponuro - latająca Pepa ;)


38 komentarzy:

  1. Nie mam nic przeciwko :)
    Pisz wtedy, kiedy masz czas.
    Najważniejsze, żeby cały czas przynosiło to Tobie przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wazniejsze jest, by zycie osobiste się dobrze układało. blog to tylko dodatek, urozmaicenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. co drugi dzień i tak wydaje mi się bardzo często :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie co drugi dzień to żadna zmiana:)

      Usuń
    2. Ja też tak zrobiłam i blog wcale na tym nie stracił ;)

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że mój również nie straci :)

      Usuń
  4. Każdy publikuje, kiedy ma czas, to zupełnie naturalne moim zdaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niby tak, ale jestem osobą która ma silne "poczucie obowiązku" we wszystkim co robi :)

      Usuń
  5. Blog jest tylko jakąś częścią naszego życia, nie dziwne więc, że na wszystko nie starcza Ci czasu. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie raz w tygodniu to wyczyn;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudna latająca pepa, jak ja bym chciała mieć pieska...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie martw sie Kochana, my bedziemy czekac :)
    Sa rzeczy wazne i wazniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tu się martwię, że bloga kasujesz, a tu informacja, że posty będą co 2 dni zamiast codziennie... Aż mi głupio, bo ja nie zawsze mam czas i mobilizację, żeby choć raz w tygodniu coś napisać ;)
    Trzymaj się, życzę więcej oddechu i sił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe myśl o kasowaniu bloga nawet mi przez myśl nie przeszła ;)

      Usuń
  10. co 2 dzien nie jest zle, w koncu czy posty musza pojawiac sie codziennie? i don't think so :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że nie musisz się tłumaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pepa-superman :D cudowny psiak, ja mam psią manie, nawet jak najprzystojniejszy facet na ziemi idzie z psem przez miasto, ja nie zwrócę uwagi na faceta tylko na psa ;) potem koleżanki się pytają 'widziałaś go jaki cudowny?' ja mówię 'cudowny! jeszcze takiego nie widziałam, ta długa sierść...' po ich wzroku wiem, że nie chodziło o psa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam czasem wrócić sobie do tego posta i popatrzeć na Pepę! :) Zdjęcie jest wyjątkowo udane, psiak wygląda bosko, zadusiłabym ją na śmierć z miłości :)

      Usuń
  13. Jak dla mnie mogłabyś codziennie jedno zdjęcie Pepy publikować i to by mi do szczęścia wystarczyło.
    Żartuję oczywiście, brakowałoby mi Twojego kuszenia fajnymi kosmetykami :)

    Oczywiście rozumiem w pełni! Cieszę się bardzo, że nie zawieszasz działalności blogowej i w tym całym młynie życiowym znajdujesz czas dla nas- Twoich czytelniczek :)
    Pozostaje mi tylko życzyć Ci bardzo dużo wytrwałości i siły! I troszkę więcej czasu wolnego, abyś mogła go poświęcić na co tylko będziesz chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lepiej pisać rzadziej, a robić to z przyjemnością i mieć czas na przemyślenie posta :) Tworzenie zapchaj dziur znacznie bardziej męczy.
    Ja też często piszę co drugi dzień i wydaje mi się, że nie jest to aż tak rzadko ;)
    Pozdrawiam i życzę energii do blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie tez czasem brakuje czasu a doba jest za krótka. Juz nie mówiąc, ze po całym dniu przed komputerem czasem nie mam chęci wieczorem siedzieć przed komputerem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dokładnie...jak przychodzę to ostatnie o czym myślę to włączenie kompa...

      Usuń
  16. Dla mnie codzienne posty to przesada, więc chwała Ci! Aczkolwiek do 2 dni to dalej bardzo często, wiec nie rozumiem w czym widzisz problem? Zgadzam się, gdybyś napisała, że posty będą 2-3 razy na tydzień, WTEDY faktycznie byłaby to jakaś zmiana...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzy razy w tygodniu a co drugi dzień to niewielka różnica ;)

      Usuń
    2. Masz rację, pomyliłam się :P To niech będzie 2 razy na tydzień, o.

      Usuń
    3. hahah będą 3 razy na tydzien o ! :) ale poczułam potrzebę wytłumaczenia się czytelniczkom - w końcu od ponad roku posty są dzień w dzień :)

      Usuń
  17. co drugi dzień to i tak dobrze,ja robie u siebie posty przeważnie raz w tygodniu..

    OdpowiedzUsuń
  18. wiadomo, są rzeczy ważne i ważniejsze, a posty co drugi dzień to i tak bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  19. a ja lubiłabm jak posty były codziennie :( masz szczęscie, że wrzuciłaś Pepulkę- jakoś mi zrekompensowała ból :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne zdjęcie psinki ;))

    OdpowiedzUsuń
  21. Mi to odpowiada :) Są wazniejsze sprawy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. co 2-3 a nawet 4 dni posty to nie tragedia;P

    OdpowiedzUsuń