2012/11/16

Rouge Bunny Rouge - rozświetlacz Sea of tranquility

Jakiś czas temu na blogowym facebooku chwaliłam się wygraną w postaci dowolnego kosmetyku Rouge Bunny Rouge. Wybór padł na rozświetlacz w płynie z linii Seas of Illumination w kolorze perłowego różu Sea of tranquility. Zapraszam na recenzję tego kosmetycznego cudeńka.




Kilka słów o produkcie


Emulsja rozświetlająca Seas of Illumination Rouge Bunny Rouge to wielofunkcyjny fluid na bazie wody o lekkim, świeżym zapachu. Kosmetyk zawiera ekstrakt z kojącej melisy, odżywczą i hamującą procesy starzenia się skóry witaminę E oraz kwas hialuronowy zapewniający długotrwałe nawilżenie i uczucie komfortu. Emulsja znakomicie sprawdza się nakładana na twarz, powieki lub ciało. Można ją stosować samodzielnie lub łączyć z kremem i podkładem w celu uzyskania wyraźnego rozświetlenia. Taka różnorodność iluminacji sprawdzi się zarówno w wersji dziennej jak i wieczorowej.Emulsja dostępna jest w czterech odcieniach: Sea Of Clouds, Sea Of Nectar, Sea Of Tranquility, Sea Of Showers. 









Moja opinia

Rozświetlacz jest produktem dopieszczonym pod każdym względem. To co pierwsze rzuca się w oczy to piękna oprawa graficzna produktu - baśniowe, oniryczne klimaty świetnie pasują do wizerunku marki Rouge Bunny Rouge i co tu dużo mówić - cieszą oko. Produkt zamknięty jest w papierowej solidnej puszce w środku której umieszczona ciężkie szklane opakowanie z pompką. Jedna "pompka" produktu spokojnie wystarczy nam na rozświetlenie obu policzków. Czasem mieszam odrobinę produktu z podkładem, by uzyskać ładny rozświetlony efekt. Sam efekt jest przepiękny - absolutnie naturalny i nienachalny, ot świeża wypoczęta skóra z odrobiną blasku. Kosmetyk dodatkowo wygładza skórę i nawilża - na pewno nie grozi nam wysuszenie. Rewelacja ! W produkcie urzekł mnie również zapach - jeśli lubicie zapach kuleczek Guerlain, produkt Rouge Bunny Rouge bardzo je przypomina. Plusem produktu jest również jego wydajność - używam go codziennie od prawie miesiąca, a zużycie póki co jest minimalne. Rozświetlony efekt utrzymuje się długo, choć nie cały dzień. Dzięki temu rozświetlaczowi nabrałam ochoty na więcej kosmetyków Rouge Bunny Rouge ! ;) 



Zobaczcie same :) 


Kosmetyki Rouge Bunny Rouge dostępne są w wybranych perfumeriach Douglas.
Koszt tozświetlacza to ok 190 zł.

29 komentarzy:

  1. Cena nie zachęca, ale efekt jest naprawdę fajny

    OdpowiedzUsuń
  2. warte wypróbowania są również te ze smashboxa, np ten w odcieniu flash :)Sama nie wiem, który jest lepszy - RBR czy Smash?

    OdpowiedzUsuń
  3. Kosmetyki z tej firmy są po prostu piękne ;) Rozświetlacz wygląda na twarzy bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pieknie wyglada na buzi:) Jaka jest jego pojemnosc?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładnie się prezentuje, także w opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie wygląda na skórze, no i opakowanie -śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda genialnie, na żywo efekt jest pewnie jeszcze lepszy. tylko ta cena...:(

    OdpowiedzUsuń
  8. Niedawno zastanawiałam się wlaśnie nad zakupem rozświetlacza. I tu pojawiło się pytanie - w płynie czy sztyfcie?

    OdpowiedzUsuń
  9. Na 100% go dorwę, ale najpierw muszę zużyć moje zapasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Opakowanie jest przeurocze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. na łapce wygląda słabo,ale na twarzy już kusi ;) a cena... no cóż, jest cena, jest jakość.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładnie wygląda zarówno opakowanie jak i produkt na buzi. Niestety jednak.. cena, ach ta cena :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny efekt, ale cena porażająca jak dla mnie :<

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkdoa, ze taki drogi :( Piękny jest, a mnie brakuje jakiegoś rozświetlacza.

    OdpowiedzUsuń
  15. mam go i bardzo lubie. To marka do ktorej mam slabosc, piekne opakowania, dobra jakosc, tylko ciut drogie sa. Szkoda, ze nie ma ich w sephorze bo zalapywalyby sie na promocje 20% off:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapraszam na mojego nowo zalozonego bloga maziula.blogspot.pl i przepraszam za reklame, chce zeby chociaz ktos o mnie wiedzial ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. oj moja cera + rozświetlacz = konkurencja dla choinki ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę przyznać, że nie wydałabym tyle pieniędzy na jeden kosmetyk (no chyba, że na perfumy, które by mnie zachwyciły). jednak efekt jest ładny.

    OdpowiedzUsuń
  19. świecisz jak gwiazdka z nieba ;)

    OdpowiedzUsuń