• Shiseido Perfect Rouge Lipstick

    Nie wierzę w to co piszę, ale produkty do ust z Chanel znalazły silnego konkurenta w mojej kosmetyczce. Jest nim produkt marki Shiseido - szminka Perfect Rouge w kolorze PK307. Produkt przypadł mi tak do gustu, że już wkrótce sprawię mu przyjaciela...
  • Marionnaud First Wrinkles Serum

    Niedawno wybiło mi ćwierćwiecze moje istnienia na ziemskim padole. Prawda jest brutalna - nie młodnieję. Od jakiegoś czasu inwestuję więc w kosmetyki pielęgnacyjne, które mają mnie chronić przez pierwszymi zmarszczkami (które pojawiają się niechybnie!)...
  • Shiseido Camellia Compact

    Mam słabość do pięknie wyglądających kosmetyków. Dzięki nim robienie makijażu nawet o 7 rano nie jest straszne.A jeśli w parze z atrakcyjnym wyglądem idzie także jakość, jestem w siódmym niebie. Nie wahałam się więc długo nad zakupem Camellii...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cień do powiek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cień do powiek. Pokaż wszystkie posty

2012/07/14

Uwielbiam połączenie złota i niebieskiego - dodaje świeżości spojrzeniu i świetnie współgra z opalenizną.Turkus idealny udało mi się znaleźć jakiś czas temu w paczce od firmy Hean. Zapraszam na recenzję wypiekanych cieni z linii Colour Celebration.

2012/02/07

Otwierając paczkę od portalu Uroda i Zdrowie niemal padłam trupem. Ja, cieniowy ortodoksyjny miłośnik beżów, brązów i szarości, otrzymałam do testów cień. Cień w kolorze INDYGO ! Najpierw miałam ochotę uciekać w popłochu, po chwili jednak trzeźwość myślenia wróciła, a głowę zawróciła myśl „A co ja właściwie mam z tym zrobić ?”. Ach, gdzie te czasy liceum kiedy na powiekach nosiło się dziką zieleń i żółć ! No, ale co było robić...Wzięłam się za poskramianie cienia. Cienia w kolorze INDYGO !

Aby umilić Wam recenzję (tak bo trzeba ją umilać :P), DJ Karolina zapuści hita ! :) (swoją droga Moloko i Roisin uwielbiam :))


A teraz sam zainteresowany - matowy cień do powiek Mariza w kolorze jakim ? Indygo ! 

2011/07/19

Jakiś czas temu wśród kupionych rzeczy pokazywałam wam potrójne cienie Sephory, które idealnie wpisywały się w złoty trend w makijażu. Mowa o trio Bermuda Triangle, które przeszło gruntowne testy na moich powiekach. Oczywiście zdaję Wam relację.


Pełna nazwa produktu

Sephora Moonshadow Trio Bermuda Triangle No.7

Cena

26 zł na przecenie (przed przeceną chyba 65 zł)

Pojemnosc

1,8 gram

Wyglad produktu

Okrągłe, schludne pudełko z napisem i logo Sephora w kolorze czarnym. Nie zawiera aplikatora.



Konsystencja

Dwa pierwsze cienie - w kolorze jasnego złota i miedzi są bardzo miałkie ze względu na dużą ilość rozświetlających drobinek. Cień niebieski jest bardziej zwarty - nie zawiera drobinek, ale daje lekką poświatę.

Nakładanie

Tu zaczynają się schody. Ze względu na taką, a nie inną konsystencję cienie te są bardzo podatne na obsypywanie. Trzeba nieźle się natrudzić, żeby nie mieć całej buzi w drobinkach. Warto przed ich użyciem zastosować jakąś bazę pod cienie, która przyciągnie cień jak magnes i zmniejszy obsypywanie (ja nakładałam na smashboxową bazę - spisała się dobrze). Próbowałam nakładać również cienie na mokro - da się, efekt jest mocniejszy i bardziej metaliczny, a aplikacja o niebo łatwiejsza :) 

Wytrzymałosc

Cienie przeszły próbę generalną na moim wieczorze panieńskim - położone na bazie wytrzymały całą noc dyskotekowych szaleństw, choć nie powiem, że w stanie nienaruszonym. Wadą tych cieni jest to, że bardzo słabo trzymają się skóry (mówię o nałożeniu bez bazy) - jeśli często dotykamy buzi i oczu, na pewno je zetrzemy. Próbowałam je również bez użycia bazy - nie było tragicznie, ale po ok.6 godzinach kolor cieni widocznie zblakł  i zaczęły się zbierać w załamaniu powieki.

Ogólna ocena

Cienie oceniam jako typowe przeciętniaki - na pewno nie zrobią nikomu krzywdy, ani nie zepsują humoru :) Kolory są dobrze napigmentowane - wychodzą tak jak w opakowaniu, możemy nimi wyczarować na prawdę fajny makijaż (uwielbiam połączenia złota i turkusu). Denerwuje mnie jednak ich konsystencja - drobinki nie współgrają z tego typu konsystencją cieni (mam wrażenie, że są to cienie wypiekane) i w czasie nakładania lądują na policzkach. Trwałość jest również przeciętna (bez bazy). No, ale jak na 26 złote myślę, że jakość jest proporcjonalna do ceny. Z poprzednią, nie promocyjną ceną 65 zlotych to powiem delikatnie, że Sephorę chyba pogięło :)

Zdjecia


Nałożone na sucho.


Nałożone na mokro.

Makijaz

Fanfary ! Debiut mojej powieki na blogu :) 




Moje drogie ! Przypominam o konkursie na Facebooku - dalej czekam na Wasze opinie :) 



Na czym polega konkurs:
1. Polub profil mojego bloga na facebooku (klik klik) - to tam odbywać się będzie konkurs.
2. Zostaw na mojej tablicy komentarz z odpowiedzią na pytanie - "O czym chciałabyś przeczytać na moim blogu, co zobaczyć, a co zmienić ?" :) Wasza opinia jest dla mnie bardzo ważna - postaram się uwzględnić Wasze uwagi.

Do wygrania torba nagród niespodzianek z Sephory :)