2014/01/24

Diorskin Nude

Dziś o pudrze, który podbiło moje serce praktycznie od początku - Diorskin Nude to rozwiązanie dla osób ceniących lekkość i naturalność. Sam produkt może być stosowany zarówno jako samodzielny podkład, jak i jako puder wykończeniowy. Zobaczcie za co go pokochałam.



Kilka słów o produkcie 

Sypki puder zawiera prawie 20% zmineralizowanej wody i oferuje skórze po nałożeniu wręcz sensacyjny efekt świeżości. Ten "płyn piękności", który w dodatku bardzo przypomina płyn komórkowy wyzwala doskonałe działanie minerałów i staje się dla skóry prawdziwym koktajlem energii. Sypki puder należy nakładać na podkład Diorksin Nude Fluid-Foundation. Zaskakujący efekt końcowy odznacza się naturalnym blaskiem dając jednocześnie odczucie satynowej, naturalnej i promiennej "drugiej" skóry.

Cena: 159 zł
Mój odcień: 022 Cameo

Produkt niestety został wycofany ze sprzedaży, ale nadal można go dostać np. na truskawce.







Moja opinia o produkcie

Cudowny produkt! Wielka szkoda, że zostaje wycofany ze sprzedaży. Nałożony na podkład (niekoniecznie z Diora, ja używam go z podkładami Lancome) zapewnia komfort na cały dzień. Skóra jest matowa, a jednocześnie rozświetlona i promienna. Takie efekt utrzymuje się cały dzień. Dodatkowo produkt nałożony na makijaż przedłuża trwałość innych produktów np.różów do policzków. Puder świetnie wtapia się w skórę. Zazwyczaj nakładam go pędzlem kabuki lub, gdy potrzebuję większego krycia - flat topem. W wakacje stosowałam go samodzielnie, jako podkład - krycie co prawda minimalne, ale trwałość również godna pochwały. Puder jest dobrze zmielony, bardzo dobrze się rozprowadza. Jedynym minusem jest opakowanie, które w żaden sposób nie zabezpiecza produktu przed rozsypywaniem się np. w podróży. Będę za nim tęsknić jak mi się skończy.

A jaki jest Wasz ulubiony puder ? :)