Dzisiaj o kosmetyku niezbędnym w mojej łazience. Peelingi do ciała zużywam z prędkością światła - uwielbiam porządne szorowanie i tylko mega zdzieraki przechodzą test na peeling idealny. Uwielbiam peelingi cukrowe, które najczęściej też świetnie nawilżają skórę. Ale jako istota ciekawa wciąż szukam nowych i nowych rozwiązań. Podczas jednych z zakupów w TK MAXX trafiłam na kosmetyki Organic Surge, a że nigdy ich nie miałam, do koszyka wpadł właśnie peeling. Jest to marka z UK, która silnie angażuje się w życie naszej planety, a produkowane kosmetyki są w 100 % wolne od parabenów, SLSów, sztucznych barwników i zapachów oraz innych silnych chemikaliów. Nie są to jednak kosmetyki w 100 % organiczne - według zapewnień producenta 91 % mojego peelingu widziało na oczy naturę (nie drogerię ;p):)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą organic surge. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą organic surge. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty (Atom)


