• Shiseido Perfect Rouge Lipstick

    Nie wierzę w to co piszę, ale produkty do ust z Chanel znalazły silnego konkurenta w mojej kosmetyczce. Jest nim produkt marki Shiseido - szminka Perfect Rouge w kolorze PK307. Produkt przypadł mi tak do gustu, że już wkrótce sprawię mu przyjaciela...
  • Marionnaud First Wrinkles Serum

    Niedawno wybiło mi ćwierćwiecze moje istnienia na ziemskim padole. Prawda jest brutalna - nie młodnieję. Od jakiegoś czasu inwestuję więc w kosmetyki pielęgnacyjne, które mają mnie chronić przez pierwszymi zmarszczkami (które pojawiają się niechybnie!)...
  • Shiseido Camellia Compact

    Mam słabość do pięknie wyglądających kosmetyków. Dzięki nim robienie makijażu nawet o 7 rano nie jest straszne.A jeśli w parze z atrakcyjnym wyglądem idzie także jakość, jestem w siódmym niebie. Nie wahałam się więc długo nad zakupem Camellii...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą synesis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą synesis. Pokaż wszystkie posty

2011/07/02

Wczorajszy wieczór spędziłam sama w domu. Był to więc idealny czas, by oddać się zabiegom upiększającym i paradować po domu w maseczce (mój narzeczony wyraża autentyczny strach, gdy widzi mnie np. z zielonym błotkiem na twarzy). Wybór padł na glinkę marokańską, którą niedawno otrzymałam od firmy Synesis.

Glinka marokańska Synesis

Jest to glinka pochodząca z okolic Casablanki. Działa oczyszczająco, wygładzająco i relaksująco. Posiada doskonale skomponowane składniki pochodzenia wulkanicznego (krzemionka, kationy sodu, magnezu, potasu i wapnia), które aktywnie działają na naszą skórę.

Polecana jest przede wszystkim do cery mieszanej, tłustej i trądzikowej - doskonale redukuje wydzielanie sebum, nie powoduje podrażnień, ani wysuszenia skóry. Maseczki z glinki marokańskiej mogą używać także dojrzałe kobiety - kosmetyk firmy Synesis ma również działanie liftingujące i wygładzające.

Ceny

Glinkę marokańską możecie nabyć w sklepie internetowym firmy Synesis, jak i w na razie jedynym stacjonarnym butiku w Warszawie przy ul.Wiktorskiej 65. 

Glinkę możemy kupić w 4 pojemnościach:
40 gram - 10.00 zł 
225 gram - 29.00 zł
550 gram - 60.00 zł
1200 gram - 99.00 zł


Sposób przygotowania

Specjalnie dla Was zrobiłam wczoraj zdjęcia z przygotowywania glinki marokańskiej.


Tak wygląda zapakowany produkt - jest to najmniejsze, 40-gramowe opakowanie.


Najlepiej glinkę przygotowujcie na powierzchni, którą łatwo można wyczyścić. Pudełko wypełnione jest po brzegi i trochę produktu wysypuje się przy jego otwieraniu. Przygotujcie sobie również małą miseczkę do wyrobu glinki - ja wybrałam kamionkową.


Do przygotowania jednej porcji produktu potrzeba nam 25 gramów glinki - czyli w moim przypadku trochę ponad połowa opakowania.


Do glinki dolewamy odrobinę wody (ja użyłam wystudzoną, przegotowaną wodę). W instrukcji była mowa o kilku kroplach, jednak mam wrażenie, że wtedy wyrobienie jednolitej masy byłoby niemożliwe. Z taką ilością wody jak na zdjęciu odbyło się to bez problemów.


I teraz chwilka zabawy...Glinkę najlepiej wyrabiać palcami - mam wtedy szansę rozbić wszystkie powstające grudki i wyrobić jednolitą masę. Co prawda trochę się pobrudzimy, ale wspomnienia z dzieciństwa i piaskownicy powrócą jak żywe ;) 


Wyrobiona glinka z mała ilością wody będzie miała bardzo gęstą, zwartą i kleistą konsystencję przypominającą ...no glinę ;) 

Tak przygotowaną recepturę nakładamy na twarz - nie żałujcie produktu, należy nałożyć na prawdę grubą warstwę na 10 -15 minut. W tym czasie należy dbać o zwilżanie od czasu do czasu zastygającej glinki wodą - tylko wtedy glinka marokańska będzie miała 100 % działania.

A teraz bonus - błotny potwór we własnej osobie:


Po 10-15 minutach zmywamy glinkę całkowicie wodą.

Moja opinia

Zacznę od tego, że przed użyciem glinki naczytałam się różnych, wychwalających recenzji na innych blogach. Dlatego moje oczekiwania co do tego produktu były bardzo wysokie. Nie zawiodłam się. Lubię kosmetyki typu DIY (dają jakieś takie poczucie, że wiem co jest w środku - przecież sama to zrobiłam:)), więc niesamowitą frajdę sprawiło mi samo wyrabianie glinki. Potem było już tylko lepiej. Już w czasie nakładania produktu czujemy na twarzy takie miłe chłodzenie, co jest bardzo relaksujące i daje nam sygnał, że glinka działa. Glinka po nałożeniu na twarz zasycha, dlatego jeśli chcemy 100 % działania musimy pamiętać o jej dowilżaniu wodą. Zapach produktu nie należy do najprzyjemniejszych, ale nie przeszkadza mi to, w końcu celem tego typu kosmetyków nie jest zapach. Z podanych w instrukcji proporcji wychodzi nam dosyć duża porcja glinki - ja nałożyłam ją na twarz w całości, według zaleceń tworząc bardzo grubą warstwę. Takie użycie spisało się u mnie na prawdę świetnie. Po zmyciu glinki (które przyznam, że było trochę uciążliwe i chyba najmniej przyjemne) skóra jest bardzo miękka i miła w dotyku, jakby pokryta taką warstwą ochronną. Nie będę mówiła, że po jednym zastosowaniu zniknęły mi wszystkie niedoskonałości, bo żaden kosmetyk tego nie uczyni. ALE! Glinka ma świetny efekt łagodzący - zniknęły z twarzy zaczerwienienia, a skóry zyskała zdrowy blask. Po zmyciu maseczki odczuwa się skóra jest trochę napięta i ściągnięta, ale wystarczy nałożyć krem nawilżający i problem znika (zresztą jest to efekt jaki pojawia się przy większości produktów mocno oczyszczających). Produkt Synesis ma również lekkie działanie peelingujące - usunął z twarzy martwy naskórek, dzięki czemu skóra jest taka gładka. Podsumowując, działanie glinki na prawdę mnie zachwyciło - do tego stopnia, że mój dotychczasowy numer jeden wśród maseczek Aktywne Błoto Borghese może czuć się zagrożony :) Brawo Synesis !

Plusy
  • dobre oczyszczanie i działanie łagodzące
  • przyjemna miękka skóra po zastosowaniu
  • niska cena
  • łatwość przygotowania
Minusy (a raczej minusiki)
  • mało praktyczne opakowanie - produkt wysypuje się z niego
  • glinka dość ciężko się zmywa
  • lekkie uczucie ściągnięcia po zastosowaniu

Zapraszam Was na stronę producenta ! :) 







2011/06/30

Udało mi się nawiązać współpracę, podobnie jak wielu innym bloggerkom, z firmą Synesis. Jest to firma produkująca jak to sama określa kosmetyki szlachetne - dobre dla naszej skóry, ale i bezpieczne dla środowiska.

Więcej o kosmetykach Synesis dowiecie się z ich strony internetowej - wystarczy kliknąć w poniższy banner - oraz z następnym moich postów.


Kosmetyki były cudownie zapakowane - uwieczniłam dla Was cały proces rozpakowywania.

Uwielbiam wszystkie ładne rzeczy, więc plus dla firmy Synesis na samym początku za dbałość o każdy detal.


100 % świątecznego nastroju - mam nadzieję, ze kosmetyki Synesis zafundują mi święta na codzień :)


W środku znalazłam liścik od Zespołu Synesis oraz pięknie zapakowany kosmetyk - glinkę marokańską.


A to znajdowało się w zawstążkowanym opakowaniu ;) Pod postacią uroczego rulonika z kokardą ukrywa się opis kosmetyku i stosowania.


I gwóźdź programu - glinka marokańska, która dla Was przetestuję :)


Dziś jest również ostatni dzień zgłoszeń do mojego giveaway :) 


Śpieszcie się ! :)