Pokazywanie postów oznaczonych etykietą essence. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą essence. Pokaż wszystkie posty
2011/12/14
Lakiery z kolekcji Essence Vampire's Love szczególnie przypadły mi do gustu – lubię wszystko co błyszczące i brokatowe, więc innego wyjścia nie było. Póki co mam 2 lakiery z tej limitowanej edycji, ale oczywiście apetyt na więcej pozostaje. W dzisiejszej odsłonie przedstawiam Wam głęboką czerń z odrobiną srebra, czyli numer 05 Hunt me if you can.
(odcień po prawej stronie)
On
10:00
|
17
comments
2011/12/08
Szminkę w tym odcieniu recenzowało już kilka blogerek – teraz moja kolej. Zachęcona pozytywnymi opiniami na wizażu pognałam szybko do Drogerii Natura i wypatrzyłam ten kolor – piękny, idealny nudziak (52 In the Nude). A że cena była niewielka i akurat potrzebowałam szminki na co dzień, szybko wsadziłam ją do koszyka. Była to bardzo radosna chwila w naszym, odtąd wspólnym życiu – niestety jak się później okazało jedyna, aż tak szczęśliwa. No, ale po kolei.
On
10:00
|
20
comments
2011/11/10
Do Drogerii Natura mam wyjątkowo nie po drodze, więc kiedy już wybiorę się do niej nie umiem się opanować w kupowaniu :) Jak zwykle napadłam na szafę Catrice i Essence uzupełniając zapasy lakierów do paznokci. Skusiłam się jeszcze na nowość z Catrice – pisak do ust, na który polowałam od dłuższego czasu. Przez Wasze dobre recenzję (tak,powinnyście czuć się winne ;)) do koszyka wpadł również pędzelek z Essence. Oczywiście po takich zakupach poprawa humoru gwarantowana :)
On
10:00
|
35
comments
2011/10/25
Do zakupu tego produktu skusiły mnie pozytywne opinie na wizażu. Mam bardzo jasną karnację i z reguły wszystkie brązujące produkty są dla mnie zbyt ciemne/zbyt pomarańczowe/zbyt świetliste itd. Dobranie bronzera to prawdziwe utrapienie, dlatego Essence dla blondynek brzmiało jak wybawienie.
On
10:00
|
12
comments
2011/10/17
Dziś o produkcie bez którego moje makijażowe funkcjonowanie byłoby zupełnie niemożliwe. Eyeliner – produkt z którym nie mogę się rozstać i bez którego oko wydaje mi się 'nagie'. Po wielu latach poszukiwania w końcu trafiłam na mój numer jeden. Proszę Państwa przedstawiam wam (choć pewnie większość z Was dobrze go zna, ale nie psujcie mi zabawy :)) Essence Gel Eyeliner w kolorze London Baby.
On
10:00
|
17
comments
2011/09/20
Dzięki uprzejmości (taaa uprzejmości, dzięki Wam zbankrutuję ;p) czytelniczek dowiedziałam się, że szafa Catrice jest na ulicy Mickiewicza w Katowicach. Ku mojej radości ulica ta znajduje się tylko kilka metrów od miejsca, w którym obecnie odbywam praktyki. Także w poniedziałek prosto po skończonej pracy powędrowałam do Ślązaka. Daję Wam słowo, że po przekroczeniu progów Natury zachowywałam się jakbym była w amoku. Ile tam jest wspaniałości - 2 duże szefy Essence, dobrze zaopatrzona szafa Kobo, no i oczywiście Catrice. Zdecydowałam się tylko na kilka rzeczy, ale oczywiście miałam ochotę na więcej - tym razem rozsądek wygrał :)
Catrice - I sea you
Catrice - Sir! Yes,sir !
Essence - Topper, Circus Confetti
Essence - Gel EyeLiner 02 London Baby
Catrice - Liquid Eyeliner 030 I am Golden Sandy
Kobo - Luminous Baked Colours 311 Apricot Glow; cień do powiek
Kobo - Translucent Loose Powder 101
Tradycyjnie zapytam, czy któraś z Was ma jakieś doświadczenia z tymi kosmetykami ? :)
On
11:02
|
34
comments
Subskrybuj:
Posty (Atom)











