Już dawno nie pokazywałam na blogu outfitu - więc oto i on. Wymówka ta sama co zawsze - przez większość dni siedzę w dresie tudzież czmycham ukradkiem do mamy w jeansach i t-shircie. Do prawdy nic ciekawego. Takie ostatnie podrygi luzu zanim pójdę do pracy, a to chyba zbliża się nieubłaganie (choć jakaś ambitniejsza część mnie nie może się tego doczekać ;))
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą outfit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą outfit. Pokaż wszystkie posty
2012/05/28
Tak jak obiecałam - dziś pokazuję Wam mój ślubny strój na sobie :) Na weselu było lepiej niż się spodziewałam, więc dałam radę. Ba ! W domu byliśmy o 4 ;) Weselne jedzonko odczuwam w żołądku do teraz (ach te domowe ciasta ;)), a alkohol zdaje się nie robić na moim organizmie wrażenia (ach ta młodość ;)). Wracając do mojego wyglądu - w końcu zdecydowałam się na koczek. Nie będę owijać w bawełnę i powiem, że nie przepadam za sobą w związanych włosach, ale przy takiej parności powietrza i temperaturze było to jedyne rozsądne wyjście ;) Sukienka sprawdziła się świetnie - pięknie wirowała w tańcu (damn! wydało się, że tańczyłam do disco polo ;)).
On
10:00
|
39
comments
2012/05/24
Oj już dawno nie dodawałam żadnego ałtfitu ! Chyba nie od dziś wiadomo, że najlepszym strojem do pisania magisterki jest dresik :D Ale tego widoku Wam oszczędzę (swoją drogą chyba często wymyślam sobie usprawiedliwienia za ubieranie dresu - tu pies, tu praca mag. - Karolina czas się przyznać, jesteś anonimową dresiarą). Pogoda rozpieszcza, więc od razu nabrałam ochoty na żywe kolory - przewiewne półprzezroczyste bluzki to wspaniałe rozwiązanie na upały - ochraniają nas przed totalnym negliżem, który w niektórych miejscach nie jest mile widziany, a są leciutkie jak mgiełka ;) UWIELBIAM :)
Powiem Wam, że rozpoczynam kilka dni lenistwa - praca gotowa praktycznie do oddania, a obrona dopiero na początku lipca ;) Także kilka dni wytchnienia mi się należy ;)
A co do outfitu - wszystkie rzeczy są z wyprzedaży (za wyjątkiem torebki) i ich łączna cena nie przekracza 130 zł ;) Jak tu nie kochać promocji i wielkich wyprz ! Wiem, że czarna torebka nie do końca pasuje do granatu, ale jej pojemność i praktyczność jest nie do zastąpienia.
100 % zadowolenia z siebie ;p
Co mam na sobie ?
buty - ASOS
spodnie - Zara
koszula - Kapphal
torebka - Mango
On
10:00
|
26
comments
2012/05/01
Och ostatnio jestem "miszczem" stylu! Sprane jeansy, które już dawno powinny ujrzeć dno śmietnika, ale jest mi ich żal (są tak nonszalancko przetarte na kolanie!) i pasiasty t-shirt młodością niegrzeszący. No cóż, Pepa dalej nie nauczyła się co to jedwab i że rajstopy nie są odporne na jej pazurki. Szafiarki z niej nie będzie. Więc oto dziś będzie - outfit spacerowy - który muszę przyznać bez względu na zbyt długi staż w mojej szafie, prezentują się całkiem całkiem.
On
10:00
|
21
comments
2012/04/10
W niedziele "białe święta", a w poniedziałek piękna pogoda :) W sam raz do ubrania się na cebulkę - kilka warstw odzieży to najlepszy sposób na wiosenne pozornie ciepłe dni. Swoją drogą nie umiem się doczekać wymarzonego +20 i mam nadzieję, że obędzie się już bez takich niespodzianek jak śnieg w kwietniu ! Bo się zezłoszczę :D
On
10:00
|
38
comments
2012/04/02
Każde wyjście do ludzi na wagę złota ! Przy mojej słodkiej Pepci nie mam za dużo okazji, by ubrać coś nowego ;) No chyba, że chcę mieć ślady łapek na spodniach czy jogurcik/serek biały jako modny dodatek na bluzce. No, ale za tą słodką mordę wybaczam. Wybaczam nawet to, że przez ostatnie 2 tygodnie chodzę w jeansach, które dawno powinny ujrzeć dno śmietnika i nie pierwszej nowości koszulce. Wybaczam nawet trampki na nogach. Wszystko dla psiej miłości ;) Zdarzają się jednak chwile kiedy wychodzę do ludzi innych niż pani w sklepie warzywnym czy moja mama, a wtedy...Ach ! Przywdziewam szpileczki, dodateczki i torebunię - aż Pepa Pańci nie poznała :) Podsumowując przydługi wstęp - fajnie mieć okazję, by się wystroić ;p
On
10:00
|
24
comments
2012/03/08
Wszelkie odcienie miętki i pistacji od jakiegoś czasu królują w modzie. W zeszłym roku był szał na miętowe lakiery, w tym roku ta rozbielona zieleń trafia na ubrania ! Pastelowe odcienie bardzo przypadły mi do gustu, więc nie wahałam się długo, gdy w Pull&Bear dopadłam miętowe spodnie. Cenowo również atrakcyjne - 79 zł. Za podobny model w Zarze będziemy pewnie musiały zapłacić ponad 100 zł. Spodnie są bardzo cienkie w sam raz na zbliżającą się (mam nadzieję !) wiosnę, a sam kolor od razu poprawia humor :) Mają jedynie jedną wadę (a może zaletę ?) - baaardzo przyciągają spojrzenia na ulicy :)
Oczywiście jak na kaczonogą istotę przystało, spodnie wymagają skrócenia :)
On
11:43
|
21
comments
2012/02/16
Ojjj jak dawno nie dawałam na blogu żadnego stroju :) Powiem Wam, że nienawidzę zimy na tyle, że przez ostatnie mrozy nie ruszałam się praktycznie z domu. Na szczęście ferie uczelniane trwały pełną parą, więc nie musiałam – rano wbijałam się w kilka warstw dresów i cały dzień leniłam się przy kaloryferze :) Niestety dobre się skończyło – wczoraj trzeba było ruszyć na seminarium oczywiście w największą śnieżycę tej zimy :) Outfit co prawda nie z wczoraj (na tych butach bym chyba się zabiła ;)), ale z jednego z pogodniejszych zimowych dni. Ciepły sweter to podstawa !
On
10:00
|
14
comments
2012/01/27
Wczoraj ku mojej wielkiej uciesze nastał wielki dzień – zdałam ostatni sesyjny egzamin ever. Następny przystanek – egzamin magisterski i obrona pracy, ale to dopiero w czerwcu (mam nadzieję!). Spieszę do Was oczywiście z outfitem z tej okazji – elegancko, ale nie przesadnie ;) Początkowo chciałam ubrać spódnicę, jednak „piżdżenie” na dworze skutecznie mnie od tego odwiodło. Oczywiście outfit skompletowany głównie z nowości z mojej szafy – no nie mogę się powstrzymać jak kupię coś nowego ;)
On
10:00
|
44
comments
2012/01/17
Zimo dlaczego zdecydowałaś się jednak przyjść ! A pomyśleć, że jeszcze niecały tydzień temu mogłam sobie bezkarnie w obcasach hasać. Teraz niestety na nogach mało wyjściowe muklaki, więc pozostaje mi z rozrzewnieniem wspominać cieplejsze dni bez śniegu. Mam również nadzieję, że to białe coś na ulicy szybko stopnieje. Czy ja już kiedyś mówiłam, że nienawidzę zimy ? ;)
Dziś outfit jeszcze z cieplejszych czasów ;)
On
10:00
|
22
comments
2012/01/12
Co prawda zima w tym roku nas rozpieszcza dość wysokimi temperaturami, jednak zimny wiatr skutecznie utrudnia nam życie ;) Przed przeszywającymi, mroźnymi powiewami skutecznie chroni mnie zeszłoroczna futrzana kamizelka. Założona pod kurtkę grzeje jak mało co – był to zdecydowanie dobry zakup ! Na zdjęciach prezentuje moje ulubione zestawienie z futrzakiem w roli głównej z delikatną, szyfonową bluzką – lubię takie materiałowe kontrasty w modzie. Jako, że kamizelka skutecznie poszerza górne partie ciała zdecydowałam się na dopasowany dół. Jednocześnie wygodnie, modnie i elegancko :) W zestawie również nowa bransoleta z Mango :)
Przepraszam Was serdecznie za mało uśmiechnięte miny - po trzech intensywnych uczelnianych dniach nie jestem zbyt wdzięczną modelką (tak jakbym kiedykolwiek była ;))
On
10:00
|
14
comments
2012/01/08
Kiedy już coś kupię – nie ma szans, muszę to jak najszybciej założyć ! :) Choćby na wyprawę po bułki do sklepu :) W poniższym outficie po bułki nie poszłam, ale na zajęcia już jak najbardziej ;) W outficie trzy nowe rzeczy – jeansy z Mango, koszulka z Mango i buty z Asos – połączyłam z dobrze Wam znanymi – marynarką z Bershki i torbę z Sisley ;) Niektóre rzeczy mam wrażenie, że nigdy mi się nie znudzą – za każdym razem wyciągam je z szafy z taką sama radością jak po kupnie. To chyba to nazywa się „dobrym zakupem” :)
On
10:00
|
31
comments
2011/12/28
W dzień przed Wigilią wybraliśmy się do knajpy na świętowanie urodzin kolegi od Tomka. Była to doskonała okazja, by wystroić się w pierwsze wyprzedażowe łupy – w ruch poszedł jeansowy krótki żakiet z Mango, który już stał się moim ulubieńcem. Dodaje do stroju trochę nieładu, a równocześnie sportowej elegancji :) Nigdy nie byłam fanką jeansowych elementów garderoby (oczywiście poza spodniami), więc posiadanie takiego żakietu jest dla mnie czymś zupełnie nowym. Łańcuchowo-złote aplikacje przypominają mi trochę projekty Balmain, które uwielbiam – to pewnie dlatego żakiet skradł moje serce :) Mam tylko jeden problem – z czym go łączyć ? Z czarnymi spodniami wygląda OK, ale już połączenie jeans-jeans, które było lansowane przez niektórych projektantów do mnie w ogóle nie przemawia :) Pozostaje szukać mi dalej inspiracji ;)
On
10:00
|
30
comments
2011/12/11
Jeszcze jeden argument za nielubieniem zimy. Najchętniej chodziłabym cały czas w dresie i nie wychodziła z domu w ogóle, a gdy jestem zmuszona wyjść me ręce wędrują do szafki skąd najprawdopodobniej wytargam jeansy i ciepły sweter. Do tego obowiązkowy szal. I tak całą zimę. Nie umiem, nie chce, nie lubię (bo zimno) ubierać się ładnie w zimę. Zamiast tego wolę pospać 10 minut dłużej, posiedzieć dłużej pod kocem z herbatą, a wychodząc na zewnątrz nie zmarznąć. Dziś na blogu właśnie takie niechcieniowy outfit – sprawdzone rozwiązanie jeansy, jedwabna bluzka, sweterek i obowiązkowy szaliczek. Nie byle jaki... Prezent od Mikołaja ;)
On
10:00
|
28
comments
2011/11/29
Zauważyłam u siebie pewną zależność – im niższe temperatury, tym większe zamiłowanie do cieplutkich, otulających ubrań. Do prawdy dziwne ;p Na same słowo „zima” pojawiają mi się ciarki na całym ciele, lepiej więc być przygotowanym. Za każdym razem jak wchodzą do sklepu włącza mi się instynkt samozachowawczy i kroki me kieruję w stronę wszelkiego rodzaju splotów. Spędzam kilka dobrych minut rozczulając się nad cudownymi ciepłymi bamboszami, norweskie wzory zaczynają być „taaaaakie słodkie” nie okropne i o zgrozo! zaczynam się zastanawiać nad kupnem swetrów tak grubych i plecionych, że wyglądam w nich jak ludzik Michelina (tak – ten z oponami nie tylko na brzuchu). Ale co tam...jakoś zimę trzeba przetrwać. Brrrrr !
On
10:00
|
22
comments
2011/11/23
Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam bodajże na stronie Topshopu trend łączenia ołówkowych spódnic za kolano z botkami pomyślałam, że ktoś musiał solidnie upaść na główkę ;) Jak to jednak ze mną bywa po kilku tygodniach zaczęłam patrzeć na ten dziwaczny i bezlitosny dla naszych proporcji trend przychylniej. Baa zaczęłam go nawet wprowadzać w życie. Muszę Wam przyznać, że taka mała zabawa z sylwetką nawet mi się podoba :)
Przy okazji dzisiaj druga odsłona srebrzystego sweterka :) Z moją ukochaną ramoneską tak ciężko mi się rozstać, że czasem traktuję ją jako krótki żakiecik i zakładam pod kurtkę ;)
(zaraz otworzę lodówkę i coś zjem!)
On
10:00
|
16
comments
2011/11/19
Choremu się nudzi ! Chory znalazł zabawę ;D Która z nas nie lubiła jako dziecko przebierać się w ciuchy mamy :) ? Ja dzisiaj tak trochę się czułam. Zrzuciłam domowe dresy, skomponowałam zestaw, ładnie się pomalowałam, po czym...znowu ubrałam dres i zaległam pod kocykiem. Cudowna i jakże żenująca odmiana dnia :D ! Efektem tego jest dzisiejszy post z świeżutkim outfitem ! Dumnie prezentuję ha-emowski sweterek ze srebrną nitką, z któregoż to nitki zaciągają się w tempie zastraszającym i w sumie odczuwam strach przed jego zniszczeniem 24 godziny na dobę ;p
Swoją drogą sezon zimowy mnie wykończy – nie umiem patrzeć na te zdjęcia. Są pod każdym względem okropne...i jeszcze ta wgryzająca się w kadr lodówka :D Dosyć poważnie namyślam się nad kupnem statywu, jako że ostatni się połamał ;p Wtedy będę mogła robić zdjęcia przy świetle dziennym i nie będę musiała czekać na fotografo-męża, aż wróci z pracy ;)
On
10:00
|
19
comments
2011/11/09
Moje narzekania na ohydną jesień chyba trochę ją zawstydziły – na Śląsku od prawie 2 tygodnie temperatury sięgają 15 stopni i świeci piękne słońce ! Oczywiście wykorzystuję ten fakt hasając beztrosko w samych żakiecikach mając jednak na uwadze to, że niedługo nastanie za pewne okrutna i zimna zima (w tym momencie też mam nadzieję, że zima się zawstydza!). Tak czy inaczej w dzisiejszym poście „ślubny” żakiecik, który jest najbardziej eksploatowanym żakietem w szafie ever. Malinowe trzewiczki z Asosa i t-shircik radośnie głoszący, iż panowie z wąsami nie mają u mnie czego szukać (pomijając fakt, żem mężata! :)) Do tego torebka nawinie aspirująca do bycia wymarzoną chanelką – miewamy gorsze chwile, kilka razy lądowała w rzeczach do sprzedania, wciąż jednak w mojej szafie wisi i jako mała torebka wizytowa jest niezastąpiona. Zdjęcia robione w domowym zaciszu, gdyż o 16 nastaje noc. Cudownie...
On
10:00
|
10
comments
2011/11/03
Nie wierzę w tak ładną pogodę za oknem, po prostu nie wierzę. Zawsze 1 listopad kojarzył mi się z marznięciem, zakładaniem wszystkich zimowych akcesoriów i śniegiem, a tu proszę 15 stopni i piękne słońce było tego dnia :) Nie daję się jednak zwieść i pełna trwogi czekam na zimę :( Czas będzie umilać mi futerko z Reserved – zakup zeszłoroczny, ale świetnie sprawdzi się także w tym roku. Cieszy mnie również to, że wciąż podoba mi się tak samo jak w zeszłym roku. Baaa ! Zdążyłam się nawet za nim trochę stęsknić przez te kilka miesięcy ;)
On
10:00
|
23
comments
2011/10/28
Do tej pory w mojej jesiennej szafie wszystkie okrycia wierzchnie miały szaro-bure kolory. Co roku mam wrażenie, że sklepy w okresie wrześniowo-październikowo-listopadowym zalewane są brązami i szarościami w najpaskudniejszych odcieniach – przez co zawartość jesienno-zimowego sezonu jest dla mnie mniej atrakcyjna. W zeszłym tygodniu znalazłam jednak rzecz, która nie wpisuje się w stworzone przeze mnie schematy – piękny, pomarańczowy płaszczyk z Zary. Moja ulubiona rzecz w szafie od dnia zakupu. Za każdym razem jak na niego patrzę to wzdycham. To musi być miłość, taka na zawsze (czytaj: na kilka sezonów).
On
10:00
|
23
comments
Subskrybuj:
Posty (Atom)























