Na blogu gościły już dwa odcienie błyszczyka Chanel Scintillantes - mocno iskrząca malina Jupiter (klik) oraz numerek 11, czyli niesamowity kameleon Scintillance (klik). Niedawno do mojej skromnej, powoli powstającej kolekcji dołączył kolejny odcień - piękny cukierkowo różowy z milionami opalizujących na fioletowo i srebrno drobinek (dziękuję ! :*). Co jak co, ale pod względem koloru i blasku Chanelki są niezastąpione ;) Jestem absolutnie zakochana w produktach do ust tej marki i wciąż mam ochotę na więcej :)
2012/04/07
Doczekałam się ! Chyba po setnej wizycie przy skrzynce pocztowej do mych drzwi zapukał miły pan z blogboxem pod pachą. Wyrwałam z łap, podpisałam co trzeba i przystąpiłam do rozpakowywania :D Trzeba przyznać, że Iza baaaardzo postarała się z zapakowaniem, więc najpierw musiałam minąć papier, później folię i jeszcze folię i jeszcze raz folię (oczywiście miałam małego pomocnika, któremu darcie papieru wyjątkowo się podobało) zanim mym oczom ukazała się... Marilyn Monroe.
W tej chwili nastąpiło jakieś 5 minut radości i podziwiania przepięknego, metalowego pudełka i myślami "Wsadzę w nie lakier! albo nie...cienie do powiek...albo błyszczyki". Nadal nie wiem jak je zagospodaruje, aczkolwiek po wspomnianych wyżej 5 minutach ocknęłam się i przypomniałam sobie, że przecież pudełko ma zawartość. Zawartość baaaaaaaaaaardzo fajną :)
On
10:00
|
31
comments
Dziś nietypowo dodaję drugiego posta dość późną porą, ale trafiłam na świetną promocję.
Pamiętacie jak pisałam o sklepie Look Fantastic ? Obecnie trwa tam promocja na świetne kosmetyki pielęgnacyjne marki Murad. Przy każdym, podkreślam KAŻDYM zamówieniu kosmetyku tej marki otrzymamy w prezencie Vitalic Kit na bazie granatów wart ponad 42 funty ! Sprawdziłam czy promocja działa i uwaga...zamówiłam mała wersję żelu do mycia buzi Murad za 3 funty, a gratis sam dodał się do koszyka ;)
Wysyłka darmowa do Polski.
Wydajesz 3 funty dostajesz prezent za 42 funty - toż to lepsze niż kissbox i glossybox razem wzięte ;p
Płatność kartą lub przez Paypal.
Skorzystacie ;>
On
00:05
|
14
comments
2012/04/06
Dziś post z serii Ikona Stylu. Post poniekąd specjalny, gdyż po raz pierwszy gości w nim ktoś ze świata blogowego. Nie byle jaki ktoś, bo sama Elin Kling - niejako legenda modowych blogów i zaraz jedno z głównych skojarzeń, gdy myślę "Skandynawia" (zaraz po Ikea ;P). Piękna, chłodna blondynka od razu zaskarbiła sobie moje serce i z chęcią śledzę jej poczynania, a może raczej powinnam napisać karierę. Bo to co osiągnęła Elin jest zdecydowanie sukcesem :) Obecnie jest redaktorką swojego własnego pisma o modzie 'Style by'. Była również pierwszą blogerką, która stworzyła autorską kolekcję dla H&M :)
| etoall.se |
On
10:00
|
11
comments
2012/04/05
Dziś o produkcie, który kupiłam pod wpływem wielu pozytywnych opinii. Długo zabierałam się za napisanie tej recenzji - chciałam, by jak najlepiej odzwierciedlała moje uczucia względem Cicaplast oraz opisywała jego działanie. Krem testowałam ponad 2 miesiące - towarzyszył mi przez zimę, jak również w cieplejsze dni. Już zapowiem, że moja recenzja będzie jak najbardziej pozytywna, jednak pozbawiona zbytecznego hurraoptymizmu. Ot produkt jest dobry, ale nie rewelacyjny.
On
10:00
|
12
comments
2012/04/04
Ostatnio włączyłam tryb oszczędny, a że szafa woła o odświeżenie na wiosnę w ruch poszło allegro i wszelkiego rodzaju zniżki i promocje. W ten sposób za niewielką cenę mam kilka rzeczy, które cieszą moje oko. Powiem Wam, że na ogół jak coś kupuję nie idę na łatwiznę i nie ruszam do sklepu tylko najpierw robię research na allegro lub ebay - często można znaleźć tam te same rzeczy, które ktoś sprzedaje taniej :) Często też jak upatrzę sobie coś w sklepie czekam cierpliwie na promocje - wychodzę z założenia, że jak dana rzecz na mnie "poczeka" to musi to być przeznaczenie :)
Miętowa lakierowana kosmetyczka, H&M 9,90 zł
Lakier Revlon Hushed Blush z cheapsmells, który miał być jasną brzoskiwnką, a okazał się perłą rodem z kiosku Ruchu. No ale dajmy mu szanse. 1.99 funta
Wysuszacz Orly Sec'n'Dry cheapsmells 2,99 funta
On
10:00
|
17
comments
2012/04/03
Lekcja na dziś jeśli chodzi o buble - trzeba być zawsze czujnym ! Co jak co, ale po NailTek bubla się nie spodziewałam, tym bardziej że napotkałam się na pozytywne opinie o tym produkcie. Krople do wysuszania lakieru miały być udanym ekwiwalentem dla szybko gęstniejącego Seche Vite. Po miesiącu używania stwierdzam jednak, że są do niczego...Dawno żaden produkt, bądź co bądź z nie najniższej półki cenowej tak mnie nie rozczarował :(
On
10:00
|
15
comments
2012/04/02
Każde wyjście do ludzi na wagę złota ! Przy mojej słodkiej Pepci nie mam za dużo okazji, by ubrać coś nowego ;) No chyba, że chcę mieć ślady łapek na spodniach czy jogurcik/serek biały jako modny dodatek na bluzce. No, ale za tą słodką mordę wybaczam. Wybaczam nawet to, że przez ostatnie 2 tygodnie chodzę w jeansach, które dawno powinny ujrzeć dno śmietnika i nie pierwszej nowości koszulce. Wybaczam nawet trampki na nogach. Wszystko dla psiej miłości ;) Zdarzają się jednak chwile kiedy wychodzę do ludzi innych niż pani w sklepie warzywnym czy moja mama, a wtedy...Ach ! Przywdziewam szpileczki, dodateczki i torebunię - aż Pepa Pańci nie poznała :) Podsumowując przydługi wstęp - fajnie mieć okazję, by się wystroić ;p
On
10:00
|
24
comments
Subskrybuj:
Posty (Atom)



