• Shiseido Perfect Rouge Lipstick

    Nie wierzę w to co piszę, ale produkty do ust z Chanel znalazły silnego konkurenta w mojej kosmetyczce. Jest nim produkt marki Shiseido - szminka Perfect Rouge w kolorze PK307. Produkt przypadł mi tak do gustu, że już wkrótce sprawię mu przyjaciela...
  • Marionnaud First Wrinkles Serum

    Niedawno wybiło mi ćwierćwiecze moje istnienia na ziemskim padole. Prawda jest brutalna - nie młodnieję. Od jakiegoś czasu inwestuję więc w kosmetyki pielęgnacyjne, które mają mnie chronić przez pierwszymi zmarszczkami (które pojawiają się niechybnie!)...
  • Shiseido Camellia Compact

    Mam słabość do pięknie wyglądających kosmetyków. Dzięki nim robienie makijażu nawet o 7 rano nie jest straszne.A jeśli w parze z atrakcyjnym wyglądem idzie także jakość, jestem w siódmym niebie. Nie wahałam się więc długo nad zakupem Camellii...

2011/10/31

Jeszcze na przełomie sierpnia i września zgłosiła się do mnie firma Adidas, a w zasadzie jej kosmetyczna część z prośbą o recenzowanie ich produktów. W taki oto sposób dołączyłam do grona zaprzyjaźnionych blogerek marki Adidas :) Wkrótce dostałam ankietę produktową, w której mogłam określić jakie produkty mnie interesują, a których wolałabym nie testować. Ankieta bardzo ucieszyła mojego męża, gdyż była w niej opcja „kosmetyki dla mężczyzn (jeśli jest osoba, która je przetestuje)”. Takim oto trafem w październiku w paczce znalazłam 3 produkty dla mężczyzn i...1 dla kobiet ;) No, ale nic przystępuję do oceny (produkty dla mężczyzn oceniał mój mąż).

2011/10/30

Mówią, że przezorny zawsze ubezpieczony. W myśl tego wyświechtanego przysłowia tworzę listę must-have, a raczej would-have ;p Tak na wypadek, gdyby kiedyś trafiła mi się megakumulacja w lotka lub gdyby tysięczny mail od dalekiego wujka z Nigerii (a raczej jego prawnika, w końcu wujek umarł i zostawił mi miliony !) w końcu okazał się prawdziwy. Achhh kto czasem nie lubi sobie pomarzyć :) W każdym bądź razie, gdyby nagle stała się obrzydliwie bogata natychmiast pognałabym (a raczej poleciałabym prywatnym odrzutowcem ;p) po następujące rzeczy ;)

2011/10/29

Krem do rąk w każdej torebce ! – tak pewnie brzmiałoby moje hasło wyborcze ;) Dłoniowe mazidła kupuję nagminnie, a czynność smarowania dłoni na wykładach lub ćwiczeniach na uczelni nabrała wręcz już charakteru rytualnego. Oczywiście nie każdy krem może dostąpić zaszczytu wrzucenia do torebki – musi być możliwie nietłusty, dosyć szybko się wchłaniać i ładnie pachnieć – wszystko to dla dobra moich notatek (no dobra zapach dla mojego dobra;)). Kremy nie spełniające powyższych kryteriów lądują przy łóżku – na noc lubię otulić dłonie kołderką grubego, porządnego kremiska :) Przekonajcie się do której z grup trafił produkt Anatomicals.


(dry cracked hands to support)

2011/10/28

Do tej pory w mojej jesiennej szafie wszystkie okrycia wierzchnie miały szaro-bure kolory. Co roku mam wrażenie, że sklepy w okresie wrześniowo-październikowo-listopadowym zalewane są brązami i szarościami w najpaskudniejszych odcieniach – przez co zawartość jesienno-zimowego sezonu jest dla mnie mniej atrakcyjna. W zeszłym tygodniu znalazłam jednak rzecz, która nie wpisuje się w stworzone przeze mnie schematy – piękny, pomarańczowy płaszczyk z Zary. Moja ulubiona rzecz w szafie od dnia zakupu. Za każdym razem jak na niego patrzę to wzdycham. To musi być miłość, taka na zawsze (czytaj: na kilka sezonów).



2011/10/27

Ponad miesiąc temu dostałam do testów serię Eucerin DermoPurifyer – teraz przyszedł czas na opisanie mojej przygody z tymi produktami i wyrażenie szczerej opinii. Serię stosowałam rano i wieczorem każdego dnia przez 4 tygodnie. Każdy mój dzień rozpoczynał się i kończył mniej więcej tak:


2011/10/26

Dzisiaj post, który obiecałam Wam dawno dawno temu. Jak wiecie w sierpniu brałam ślub. Niestety z różnych powodów zdjęcia dostaliśmy dopiero dzisiaj do naszej dyspozycji. Pokazuje Wam kilka gdzie widać sukienkę i makijaż :) Jak widzicie bardzo profesjonalnie zataiłam tożsamość mojego męża ;>

Swoją drogą nie rozumiem jak w dobie takiej konkurencji jaka panuje na rynku fotografii ślubnej, można mieć taki a nie inny stosunek do klienta...

Resztę zdjęć z wesela i samej ceremonii zostawię dla siebie ;)


2011/10/25

Do zakupu tego produktu skusiły mnie pozytywne opinie na wizażu. Mam bardzo jasną karnację i z reguły wszystkie brązujące produkty są dla mnie zbyt ciemne/zbyt pomarańczowe/zbyt świetliste itd. Dobranie bronzera to prawdziwe utrapienie, dlatego Essence dla blondynek brzmiało jak wybawienie.

2011/10/24

W zeszłym tygodniu wybrałam się z mamą na zakupy. Mama chciała kupić sobie zimowy płaszcz, ale ja też co nieco skorzystałam. Pewnie niedługo pokażę Wam stylizacje z kupionym rzeczami, a kosmetyki zrecenzuję :) Nie ma to jak zakupy z mamitą ;)