2011/08/23

Trend alarm - Dzwony

Po latach noszenia rurek i tylko rurek jestem trochę nieufna co do innych krojów spodni. Dzwony próbują się powrócić do łask od kilku sezonów. Czy uda im się tym razem ? Bardzo podobają mi się poniższe stylizacje - połączenie dzwonów z wysokim stanem i kobiecych bluzek jest strzałem w dziesiątkę. Nie jestem jednak pewna jak dzwony będą wyglądać na mnie. Nie pozostaje mi chyba nic innego,jak wyznaczyć sobie kolejne wyzwanie - znaleźć dzwony idealne :)

Co powiecie na poniższe propozycje ? Przenosimy się do lat 70. ? :) 
















42 komentarze:

  1. moim zdaniem dzwony pasują do Ciebie, jak również prosty krój spodni. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne są ale mi również będzie ciężko ponownie sie do nich przekonać - tym bardziej że tak uwielbiam rurki :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. ohyda
    jak można w tym chodzić?

    pewnie wiele osób tak pisze, ale będą ślepo podążać za modą... Ja nie zamierzam

    OdpowiedzUsuń
  4. chciałam dodać, że lepiej chodzić w tym w czym się dobrze czujemy, a nie kupować dzwony jak się ich nie lubi. Trzeba mieć swój styl, a nie wyglądać jak 1000 innych panienek

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzwony? Nie, to raczej nie dla mnie...
    Chociaż może kiedyś :D

    OdpowiedzUsuń
  6. mimo wszystko zostanę w tym w czym czuję się najlepiej - rurkach i pumpach.

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam dzwony, chociaż przyzwyczaiłam sie do rurek, to to właśnie dzwony są idealne do mojej figury, obcisłe w udach, rozchodzące się pod kolanami, szukam takich od prawie 2 lat ;d

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak, dzwony od jakiegos czasu widze pojawiaja sie na wybiegach ale nie na ulicach:D Wydaje mi się, ze na ulicach się nie przyjmą;)
    Mi osobiscie podoba sie taka stylizacja na lata 70, najbardziej takie polaczenie jak na dwoch ostatnich zdjeciach - w nowocześniejszym wydaniu:) Sama raczej nie zdecyduje sie na dzwony, wydaje mi sie ze pasują wysokim dziewczynom, a mnie dodatkowo by skórcily.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mi się podobają te stylizacje, szczególnie te spodnie, które sięgają niemal "do ziemi" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również nie wrócę do dzwonów, ew. do prostych spodni. Wydaje mi się, ze w dzwonach sylwetka wygląda ciężej, zwłaszcza jeśli dziewczyna nie ma 180 cm ;)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie też się wydaje, że się nie przyjmą, ale w gimnazjum (czyli jakieś 6 lat temu) nie wyobrażałam sobie innych spodni :P

    uważam, że rewelacyjnie wyszczuplają uda ;)
    jeżeli znajdę jakieś ładne, to pewnie kupię :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie dla mnie, za niska jestem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. one fajnie wygladaja ale ja sie nie przekonam ;d

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie cierpię dzwonów i choćby cały świat je nosił ja byłabym wyjątkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. mi się podobają, ale w nowocześniejszych sstylizacjach

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie lubię dzownów, są bardzo niepraktyczne w czasie deszczu- nogawki moczą się po kolana.

    OdpowiedzUsuń
  17. o matko... dzwony kojarzą mi się z podstawówką...
    tzw. szwedy były obowiązkowe u mnie w klasie!
    długo jeszcze będę pamiętać te "cuda" mokre do kolana przy każdym deszczu i śniegu...

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię ten fason i chyba nigdy mi się nie znudzi, choć koniec końców 99% moich spodni to krój tzw. klasyczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. 3 lata temu gdy wyszłam ze znajomymi na spotkanie, zrobiliśmy sobie zdjęcie - byłam wtedy ubrana wlasnie w rozszerzane spodnie, bylam raczej chuda, bo nawet nie szczupła. obok mnie stała wtedy dziewczyna mojego wzrostu (ok 1.6m), trochę grubsza ode mnie i miala ubrane rurki. NIGDY nie zapomne tego efektu, jaki wyszedl na zdjęciu - wyglądałam przy niej jak mała gruba kulka!! od tamtego czasu nigdy już nie wlożyłam dzwonów, one tak niewysokie dziewczyny strasznie pogrubiają! ten krój nie poszerza chyba jedynie naprawde wysokich, modelowych dziewczyn, dla nich może i ten trend byc nawet korzystny...

    OdpowiedzUsuń
  20. uwielbiam ten trend, cieszę się, ze wróciły. kupiłam już piękne granatowe w H&M :)

    OdpowiedzUsuń
  21. dzwonom mówie stanowcze NIE
    ale widziałam kilka osób w dzwonach , tragedia .

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam i lubię:) Do wysokich obcasów/koturn uwuielbiam:))

    OdpowiedzUsuń
  23. Podobnie jak Gabi, posiadam i bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  24. o tak, dzwony są śliczne, ale chyba tylko na tych zdjęciach. ja siebie nie widzę w ogóle w takim kroju- ZA NIC W ŚWIECIE. i chyba trudno będzie dzwonom po raz kolejny zawładnąć modą, ale no zobaczymy, może nawet ja się do nich przekonam ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. haha :D a ja juz mam! :D tylko, ze i tak wole rurki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dzwony są nieziemskie,
    ale niestety nie dla mnie ;/
    Mam za krótkie nóżki i nie wyglądało by to zbyt ładnie.
    Wolę czarne rurki ;p
    A stylizacje - boskie <3

    pozdrawiam
    reesh.

    OdpowiedzUsuń
  27. Dzwony to kompletnie nie moja bajka. Zostanę wierna rurką ;D

    OdpowiedzUsuń
  28. Te na zdjeciach to nie dzwony tylko szwedy, przynajmniej niektóre z nich. Co do samych dzwonów to je uwielbiam, bo niestety moje nogi nie idą w parze z rurkami:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Osobiście nie cierpię dzwonów... brzydko... ja tam lubię tylko rurki i tyle ;D I nie dam się nigdy do żadnych lat powrócić. ;D

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja również nie wrócę już do dzwonów. Jestem niska i źle bym w nich wyglądała. Zresztą rurki są moją miłością od pierwszego ubrania. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie, nie nie! Rurki forever! :p

    OdpowiedzUsuń
  32. Są fantastyczne;) Bardzo eleganckie;) W moim stylu;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dżinsowe dzwony na 2 zdjęciu są przepiękne! Ale nie wiem, czy po latach noszenia rurek ponownie uda mi się przestawić na wiecznie postrzępione nogawki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Podobają mi się, bo lubię styl lat '70tych. Niestety wydaje mi się, że nie wyglądam w nich zbyt korzystnie. Na podstawie zdjęć, które zamieściłaś: wolę takie z miękkich, lekko lejących materiałów. Sztywne nadają nogom wygląd kolumn. też jestem Ciekawa czy w końcu wrócą do łask. Pamiętam, że kiedyś do pomyślenia były tylko proste nogawki z wysokim stanem, w miarę płynnie przeszły w biodrówki bootcut, a potem skinny i slim - prawdziwy szok, a teraz już oczywista szafowa oczywistość. :) Moda to zabawna rzecz.

    OdpowiedzUsuń