• Shiseido Perfect Rouge Lipstick

    Nie wierzę w to co piszę, ale produkty do ust z Chanel znalazły silnego konkurenta w mojej kosmetyczce. Jest nim produkt marki Shiseido - szminka Perfect Rouge w kolorze PK307. Produkt przypadł mi tak do gustu, że już wkrótce sprawię mu przyjaciela...
  • Marionnaud First Wrinkles Serum

    Niedawno wybiło mi ćwierćwiecze moje istnienia na ziemskim padole. Prawda jest brutalna - nie młodnieję. Od jakiegoś czasu inwestuję więc w kosmetyki pielęgnacyjne, które mają mnie chronić przez pierwszymi zmarszczkami (które pojawiają się niechybnie!)...
  • Shiseido Camellia Compact

    Mam słabość do pięknie wyglądających kosmetyków. Dzięki nim robienie makijażu nawet o 7 rano nie jest straszne.A jeśli w parze z atrakcyjnym wyglądem idzie także jakość, jestem w siódmym niebie. Nie wahałam się więc długo nad zakupem Camellii...

2014/03/23

Co za weekend! Juz dawno nie miałam takiegoweekendu, żeby w oba dni wrócić do domu po 3 w nocy...W zwiazku z tym dzisiaj zarządzam słodkie lenistwo, bo przede mną kolejny intensywny tydzień w pracy! A czego możecie spodziewać się na blogu ?


Już jutro na blogu mój nowy system pielęgnacji od Pharmaceris.


W środę o koralowym cudzie z Sephory, z którym nie zawsze było mi po drodze.


Piątek będzie należeć do MAC i maskary False Lashes w wersji wodoodpornej.

Zapraszam Was również do zajrzenia do postów z kończącego się właśnie tygodnia:

2014/03/21

I mnie dosięgnęła mania bycia fit. Co tu ukrywać - metabolizm znacznie spowolnił i jedzenie wszystkiego czego chcę nie uchodzi już mi na sucho. Kiedy waga poszła w górę, postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i zapisałam się na siłownie Pure Jatomi. Za mną miesiąc zmagań w pocie czoła i...chcę więcej! 


Na siłownię staram się chodzić minimum 3 razy w tygodniu, ale dająć z siebie wszystko. Zazwyczaj trening rozpoczynam od pół godzinnej wizyty na bieżni. W ciągu miesiąca moja wydolność na bieżni wzrosła - 30 minut biegu to nie problem, bez problemu również wykonuję biegi interwałowe. Cel na ten miesiąc - pierwszy raz przebiec 7 km!

Po bieżni zazwyczaj idę na zajęcia grupowe - część z nich odbywa się na siłowni, część na sali. Już wiem, że wszelkiego rodzaju kobiece formy ćwiczeń nie są dla mnie, bo zwyczajnie nie czuję na nich zmęczenia. 

Zajęcia, na które uczęszczam najchętniej to:
  • Pure Pump (Zdecydowany faworyt. Zajęcia ze sztangą o szybkim tempie i kształtujące właściwie wszystkie partie ciała. To dzięki nim potrafię w końcu zrobić pompkę! ;)) 
  • 20'ABS (Krótki, ale intensywny trening mięśni brzucha, który odbywa się na siłowni)
  • TRX (Moje ostatnie odkrycie! Rewelacyjne zajęcia odbywające się na siłowni z wykorzystaniem podwieszanych taśm. Już dawno nie czułam się tak zmęczona!)
  • Pilates/Stretching (Jedyne z kobiecych zajęć w moim harmonogramie. Sprzyjają odprężeniu i relaksowi.)

 Tak ćwiczyłam przez ostatni ponad miesiąc:



Jak rezultaty po miesiącu ? Póki co tracę powoli w obwodach. Rezultaty może nie są spektakularne, ale też wyjściowe wymiary nie były najgorsze:
  • Biust (z 89 cm na 86 cm)
  • Talia (z 68 cm na 64 cm)
  • Biodra (z 88 cm na 87 cm)
  • Pupa (z 94 cm na 93 cm)
  • Biceps (z 25 cm na 26 cm)

Dzięki regularnemu wcieraniu ujędrniaczy zauwazyłam również poprawę w jędrności skóry co bardzo mnie cieszy :) Waga póki co bez zmian, ale nie stosuję żadnej diety. Być może o tym pomyślę w kolejnym miesiącu, by zintensyfikować rezultaty.


Kolejny update za miesiąc!

2014/03/20

Dziś obiekt...sportowy. Odkąd zaczęłam regularnie uczęszczać na siłownię i biegać zauważyłam jak ważne jest dobre i wygodne obuwie sportowe. Do tej pory miałam raczej tanie buty z Decathlonu czy z Lidla. Były okej, ale na sporadyczne okazje. Przy regularnym uprawianiu sportu niestety zauważyłam, że bolą mnie w nich stopy a ich amortyzacja pozostawia wiele do życzenia. Upatrzyłam sobie model butów, które zarówno są wygodne jak i zbierają dobre recenzje w internecie. Nike Pegasus chodźcie do mnie!


Cena to ok.440 zł. 

2014/03/19

Buty wszelkiego rodzaju to moja największa słabość. Uwielbiam zarówno szpilki, jak i balerinki. Chciałabym mieć szafę pełną butów we wszystkich kolorach tęczy :) Ostatnio do mojej kolekcji dołączyły dwie pary - klasyczne szpilki z noskiem w szpic są chyba moim ulubionym krojem. Nic tak nie wydłuża optycznie nogi, świetnie wyglądają zarówno z jeansami, jak i do sukienki. Uwielbiam!




Klasyczne beżowe szpilki z miękkiej skóry to produkt Mango. Są świetnie wyprofilowane - pomimo wysokiego obcasa mogę w nich przechodzić cały dzień. Rewelacyjnie wyglądają z jeansami! Cena: 249 zł




Kobaltowe szpilki z Reserved są natomiast namiastką moich wymarzonych granatowych (i zamszowych!) szpilek. Niestety takich jak chciałam nigdzie nie znalazłam, a 'kobaltki' od razu wpadły mi w oko. Wygodne, klasyczne, no i przede wszystkim tanie (129 zł). Dla nich zrezygnowałam nawet z długoletniem postanowienia, by kupować tylko skórzane buty ;) 

Jak się Wam podobają?

2014/03/17

Z wszelkimi suplementami diety zawsze było mi nie po drodze.Kupowałam, brałam 2-3 tabletki, a nastepnie spychałam biednego suplementa-delikwenta w otchłań zapomnienia. Kiedy dostałam propozycję od Gesha Beauty, nie powiem - zastanawiałam się czy starczy mi samozaparcia, by regularnie go stosować. Kiedy jednak przeczytałam kilka słów o rezultatach, obawy zniknęły. Bo jak tu się ociągać z braniem, kiedy w grę wchodzi piękna skóra! Przeczytajcie czy było warto.



Kilka słów o Collagen Drink

GESHA BEAUTY® COLLAGEN DRINK zawiera hydrolizowany kolagen morski o nazwie “Peptan“, produkowany przez francuską firmę Rousselot SAS. Kompleksowe badania kliniczne przeprowadzone w Japonii i Francji potwierdzają skuteczność Peptan'u™ i podkreślają nowe, zachęcające korzyści dla zdrowia skóry.

Składniki aktywne Gesha Beauty® Collagen Drink wnikają docelowo do głębokiej warstwy skóry (skóry właściwej) i działają od wewnątrz. Przez to wytwarzanie kolagenu jest stymulowane. Rezultatem jest młodszy i zdrowszy wygląd skóry.

Pozostałe składniki Gesha Beauty® Collagen Drink to witamina A, która utrzymuje prawidłowy stan skóry, włosów i paznokci, witamina E, która bierze udział w dostarczaniu składników odżywczych do komórek i zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry, oraz witamina C, która jest istotna przy produkcji kolagenu. 





Moja opinia o produkcie

Przyznam, że po miesiącu kuracji jestem ciekawa co by było dalej :) Pierwsze rezultaty zobaczyłam po ok. 15 dniach. Czym się przejawiały ? Przede wszystkim tym, że moja skóra wyglądała na wypoczętą nawet rano (a wstaję obecnie o 5:30!). Nie była tak ziemista, opuchnięta jak zawsze, a przyjemnie napięta i promienna. Po nałożeniu makijażu efekt w ogóle był świetny, co zauważyły też moje koleżanki. Jeśli chodzi o redukcję zmarszczek - nie zauważyłam super efektów, ale przyznam że jest to problem który dotyczy mnie raczej w małym stopniu, więc i pole do działania było małe. Pewnie głowicie się dlaczego na powyższych zdjęciach kolagen występuje w towarzystwie dresu i butów sportowych...Otóż właśnie w tej dziedzienie efekty były najbardziej odczuwalne. Zniknęły ból stawów (szczególnie kolan!), które często dokuczały mi po bieganiu na bieżni i ogólnie czuję się bardziej fit. Pewnie to pozytywny wpływ witaminy C zawartej w składzie, no i samego kolagenu. Super! Schodząc może do tematów bardziej przyziemnych - smak drinków jak najbardziej do przeżycia, bardzo mocny aromat jabłka. Gdyby nie cena drinków, z chęcią kontynuowałabym kurację ciekawa dalszych efektów.

Cena

30 buteleczek (miesięczna kuracja) to koszt 447 zł. Warto jednak polować na promocje, które pojawiają się często.

Efekt naoczny

Co by nie być gołosłownym - moja skóra obecnie prezentuje się tak. Nie jest to efekt tylko kolagenu, ale myślę, że widać że jest w dobrej kondycji :)


2014/03/16

W końcu weekend, który całkowicie mogę przeznaczyć na leniuchowanie. Nawet trudno zliczyć mi ilość godzin, które spędziłam w łóżku na błogim śnie. Odyspiam, nadrabiam zaległości filmowo/serialowe, daje odpocząć swojej skórze od makijażu - tego potrzebowałam. Pomiędzy jedzeniem a leżeniem, miałam również czas by stworzyć treści na przyszły tydzień. Zobaczcie o czym przeczytacie już od jutra.


 Już jutro słówko o suplementacji - drinki kolagenowe. Czy podziałały na moją skórę?


W środę nowe buty...Tak dobrze widzicie, ostatnio przybyły kolejne dwie pary.


W piątek nastroimy się na weekend. Fit-weekend.

W kończącym się tygodniu postów niestety było jak na lekarstwo. Cierpię na przewlekły niedoczas.
  • Nowe lakiery od Deborah Lippmann -> klik
  • Syberyjskie skarby do włosów -> klik
  • Kontrol sebum i błyszczenia w wykonaniu Pharmaceris + mały konkurs -> klik
Miłej niedzieli!



2014/03/14

O mojej miłości do Tk Maxx pisałam Wam wielokrotnie. Za co kocham ten sklep ? Właśnie za takie okazje jak ta z dzisiejszego posta. 3 lakiery Deborah Lippmann za 33 zł. I choć mówiłam, że póki co lakierów nowych nie kupuję, tym razem nie mogłam się oprzeć i cudeńka powędrowały do mojego koszyka. Obecnie jestem w trakcie kuracji odżywką MicroCell, ale zaraz po jej zakończeniu wypróbuję lakiery. Tylko, który kolor wybrać najpierw ?!




 Fade to Black



Lady Sings the Blues



Naked



Który kolor najpierw ? :) 

2014/03/12

Już nie raz pisałam, że włosy są jednym z moich największych kompleksów. Są cienkie, jest ich mało, a do tego przetłuszczają się na potęgę. Są też wysoko porowate, więc niszczą się praktycznie od wszystkiego. W efekcie tych wszystkich nieszczęść często wyglądam jakby właśnie polizała mnie krowa. Stosowałam już naprawdę wiele kosmetyków - niektóre z lepszym, niektóre z gorszym skutkiem. Ideału wciąż chyba nie znalazłam. Dlatego tym razem walkę o zdrowe włosy i niezliczoną ilość baby hair będą wspierać popularne w blogosferze kosmetyki rosyjskie. Babuszka Agafia in da houz!




Po lewej: Rewitalizujący szampon do włosów słabych i zniszczonych (Cedr syberyjski oraz ekstrakty z ziół syberyjskich regenerują strukturę włosów, nadają im elastyczności, niesamowitej siły, witalności i zdrowego blasku. Szampon zawiera pięć myjących ziół – lukrecja uralska, amarant, Kachim Syberyjski oraz biały i czerwony korzeń myjący, dzięki czemu delikatnie oczyszcza włosy i skórę głowy.)

Po prawej: Gęsty szampon wzmacniający do włosów cienkich i łamliwych (Szampon stworzony został na bazie żywicy sosnowej w wodzie z roztopionego lodu. Zawiera 17 ziół syberyjskich, biały miód oraz olejek łopianowy. Zawartość stopionej wody lodowej zapewnia włosom delikatne mycie, a napar z ziół, białego miodu i łopianu odżywia włosy, wzmacnia je i stymuluje ich wzrost.)


Po lewej: Balsam Agafii na kwiatowym propolisie (Balsam na kwiatowym propolisie daje włosom gładkość, puszystość i lekkość w układaniu)

Po prawej: Syberyjski szampon Agafii na łopianowym propolisie (Tradycyjny syberyjski szampon na łopianowym propolisie został stworzony według recepty Babci Agafii. Został wzbogacony o żywicę sosny długoigielnej, wosk pszczeli, ekstrakt z łopianu, miód wielokwiatowy oraz olej szałwii. Szampon na łopianowym propolisie  przeciwdziała wypadaniu włosów , chroniąc je przed uszkodzeniami. Włosy stają się gęste i zdrowe.)


Po lewej: Jajeczna maska do włosów Agafii (Maska posiada silne działanie odżywcze, ułatwia rozczesywanie włosów , przydaje im blask i jedwabistość.)

Po prawej: Rewitalizująca maska do włosów jajeczno-śmietanowa (Maska do włosów na bazie śmietany i żółtek jajek oparta jest na oryginalnym przepisie syberyjskiej receptury Babci Agafii. Regeneruje włosy oraz zniszczone, wysuszone końcówki, ułatwia rozczesywanie.)


Po lewej: Szampon dermatologiczny do włosów tłustych (Gorczyca wpływa na przemianę materii, normalizuje równowagę hydrolipidową skóry głowy i jest naturalnym środkiem antyseptycznym. Propolis skutecznie zapobiega wypadaniu włosów, a ceramidy odnawiają i wzmacniają wierzchnią warstwę włosa.)

Po prawej: Migdałowy olejek grecki (Olejek migdałowy to prawdziwy eliksir piękna, dlatego należy do najchętniej wykorzystywanych olei w kosmetyce.)

Wszystkie kosmetyki zamówiłam w sklepie Skarby Syberii. Na plus wychodzą ceny - za tę górę kosmetyków zapłaciłam trochę ponad 100 zł.

Stosowałyście któryś z tych rosyjskich specjałów ?