Dziś post nietypowo, bo aż o 3 produktach. Nie widzę sensu tworzenia osobnego posta na blogu na produkty zamieszczane w saszetkach, które z reguły starcza nam na góra 3 użycia. Ostatnio jednak trafiłam na kilka produktów o których warto wspomnieć choć kilka słów. Produkty w małych opakowaniach mają na pewno wiele zalet, ja mimo wszystko jestem tradycjonalistką i najczęściej wybieram produkty pełnowymiarowe. Jedynym wyjątkiem są podróże, kiedy najczęściej zabieram ze sobą miniatury i próbki. A Wy wolicie np. maseczkę w saszetce czy w tubce ? :)
Guam Fangocrema – Błoto w kremie
Ojj ciężko było mi się zabrać za użycie tej próbki. Wszystko przez moje złe wspomnienia z kosmetykami, które powodują rozgrzewanie naszej skóry. Był to chyba żel Eveline – efekt pieczenia skóry i okropnego swędzenia był nie do zniesienia, myślałam, że mój tyłek stanie w płomieniach. Tak więc przed otwarciem próbki Guam na wszelki wypadek pożegnałam się z bliskimi :) Żadne nieszczęście na szczęście się nie wydarzyło. Produkt ma konsystencję lekkiego kremu w kolorze toffi, łatwo wciera się w skórę i szybko wysycha nie pozostawiając klejącej warstwy. Lekko rozgrzewa – jednak efekt jest bardzo przyjemny szczególnie teraz, gdy za oknem szaleje zima. Skóra robi się po nim dość mocno czerwona, po godzinie wraca do swojego normalnego stanu. Próbka starczyła mi na 3 razy. Oczywiście nie zauważyłam żadnych spektakularnych efektów, jednak bezpośrednio po użyciu skóra była przyjemnie wygładzona i miękka w dotyku.
Produkt możecie kupić w sklepie ciao.pl – 350 gram to koszt 109 zł (tutaj). Próbka była dodatkiem do paczki od ciao.pl i portalu Uroda i Zdrowie.