Uwielbiam połączenie złota i niebieskiego - dodaje świeżości spojrzeniu i świetnie współgra z opalenizną.Turkus idealny udało mi się znaleźć jakiś czas temu w paczce od firmy Hean. Zapraszam na recenzję wypiekanych cieni z linii Colour Celebration.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hean. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hean. Pokaż wszystkie posty
2012/05/02
Do tego produktu zabierałam się jak pies do jeża... Może dlatego, że dłuuuuugo naszukałam się podkładu, który dobrze sprawdza się na mojej przetłuszczającej skórze i przetestowałam w swoim życiu już całe mnóstwo tanich i drogich specyfików, które krótko mówiąc nie dały rady. Wobec tego nie nastawiałam się na super efekt, super trwałość czy inne rzeczy spotykane tylko w bajkach. No i powiem, że może dzięki temu nie zawiodłam się.
On
10:00
|
14
comments
2012/03/06
Błyszczyki z serii Colour Obsession miałam okazję przetestować już wcześniej. Ponad pół roku temu na blogu pojawiły się recenzje dwóch kolorów - Spring Flower i Candy Pink (klik).
Dziś kilka słów o ich koledze w kolorze 41 Delicate Mousse - jasnym, lekko łososiowym beżu. Wcześniejsze kolory bardzo przypadły mi do gustu szczególnie ze względu na dobrą trwałość. Przy Delicate Mousse mam jednak mieszane odczucia...
On
10:00
|
15
comments
2012/02/27
Muszę się Wam przyznać, że ostatnio mam prawdziwego świra na punkcie szminek. W ostatnim czasie przybyło ich kilka do mojej kolekcji. Uwielbiam mocne kolory jak czerwień czy fuksja, ale nie pogardzę też zgaszonymi różami czy beżem.
Nie jest więc dziwnym, że wydałam nieokiełznany, dziki okrzyk radości, kiedy w ostatniej paczce od Hean znalazłam szminkę. Kolor trafiony w 10 - brudny róż złamany beżem o nazwie Coffee Cream. Ochoczo przystąpiłam do testowania. Zobaczcie co z tego wynikło.
On
10:00
|
11
comments
2012/02/17
Firmy kosmetyczne chyba wzięły sobie za cel przekonanie mnie do innych kolorów, niż beż i brąz na powiekach :) Po Indygo Marizy, w paczce od Hean znalazłam poczwórne fioletowe cienie z linii High Definition. Choć początkowo byłam sceptycznie nastawiona do tych odcieni, po użyciu zmieniłam zdanie – fioletowe cienie ładnie podbijają moje niebieskie oczy i rozświetlają spojrzenie ;) Myślę, że stworzymy całkiem udany duet. Zresztą zobaczcie same.
On
10:00
|
20
comments
2012/02/01
Miesiąc luty czas zacząć :) Coraz bliżej wiosna, więc i na blogu niech zawita jasność ;) Wszystko za sprawą cienia do powiek marki Hean z kolekcji Colour Stay On w odcieniu jasnego cukierkowego różu opalizującego na fiolet :) Jest to mój pierwszy cień tej firmy, ale muszę Wam przyznać, że chyba nie ostatni. Wybór ogromny, cena niziutka, a sprawdza się wyjątkowo dobrze (ostatnio mam szczęście do dobry kosmetyków w testach ;)).
Tutaj możecie zobaczyć całą gamę kolorystyczną:
On
10:00
|
17
comments
2011/11/02
Dziś o ostatniej nowościach jakie znalazłam w wrześniowej paczce od firmy Hean – do recenzji odżywek przymierzałam się miesiąc i mam nadzieję, że po tym czasie mogę wydać Wam rzetelną opinię. Drogie Panie przedstawiam Wam dwa produkty: Coconut Proteins i Silky Sensation – odżywki do paznokcie, które od niedawna znajdziecie w ofercie kosmetyków Hean.
On
12:28
|
9
comments
2011/10/11
Dzisiaj o największym zaskoczeniu z paczki, którą niedawno dostałam od firmy Hean. Muszę się przyznać, że jeśli chodzi o tusze do rzęs to zawsze rozpieszczam siebie jakimś wysokopółkowym produktem tego typu – moją ulubioną maskarą jest klasyczny Diorshow, ale lubię też maskary YSL. A tu proszę jaka niespodzianka – tusz za 11 zł działa całkiem nieźle ;>
Pełna nazwa produktu
Hean Boom Lashes Mascara
Kilka słów od producenta
Hipnotyzujące spojrzenie w maxi rozmiarze.Elastyczna kremowa formuła tuszu 3 w 1:wydłuża, pogrubia i pielęgnuje rzęsy. Szczoteczka LARGE VOLUMIZING spektakularnie unosi rzęsy i zwiększa objętość rzęs od nasady aż po same końce.
Substancje aktywne:
Innowacja - wosk z owoców leśnych Berry Wax oraz inne woski naturalne: pszczeli, Carnauba, Candellila.Bogata kompozycja wosków nadaje odpowiednią konsystencję – tusz równomiernie się rozprowadza a rzęsy pozostają elastyczne. Odżywia i odbudowuje strukturę rzęs oraz chroni je przed czynnikami atmosferycznymi.
Substancje aktywne:
Innowacja - wosk z owoców leśnych Berry Wax oraz inne woski naturalne: pszczeli, Carnauba, Candellila.Bogata kompozycja wosków nadaje odpowiednią konsystencję – tusz równomiernie się rozprowadza a rzęsy pozostają elastyczne. Odżywia i odbudowuje strukturę rzęs oraz chroni je przed czynnikami atmosferycznymi.
Cena
10,99 zł w sklepie on-line Hean (http://hean.pl/)
Moja opinia
Na prawdę jestem pod wrażeniem ! Biorąc pod uwagę tak niską cenę maskary, niewiele można jej zarzucić. Jest niezniszczalna pod względem wytrzymałości – cały dzień bez obsypywania, rozmazywania czy odbijania się na powiece. Do tego daje świetny efekt – duża szczoteczka (takie lubię najbardziej) ładnie rozdziela i pogrubia – nie zauważyłam jedynie jakiegoś szczególnego wydłużenia, ale i tak bardzo podoba mi się rezultat. Fakt faktem trochę skleja rzęsy, ale myślę, że jest to wina jej świeżości (najlepszy efekt maskarą uzyskuję przeważnie po 3-4 tyg. od jej otwarcia). Co do szczoteczki to sam kształt jest bardzo okej, gorzej z materiałem z jakiego jest wykonana – włosie jest dosyć sztywne i trochę drapie, ale przy którymś z kolei malowaniu można już manewrować tak, żeby nie wydłubać sobie oka przy okazji ;) Inną sprawą jest dosyć tandetne opakowanie – nie chodzi o samą stylistykę, ale raczej wykonanie – no, ale za 11 zł nie będę wymagać małego dzieła sztuki :) Podsumowując, BARDZO dobra maskara za śmieszną cenę.
Gruba porządna szczota – to lubię ;)
Efekty
On
10:00
|
6
comments
2011/10/08
Tym razem czerwone wcielenie duochromatyczności z Hean :)
Pełna nazwa produktu
Hean Duo Chromatic Nail Enamel 602
Kilka słów od producenta
Wielowymiarowy kolor i połysk w prawdziwie królewskim wydaniu. Kolory wzbogacone metalicznymi drobinkami. Gama 8 przenikających się, iskrzących kolorów.
Cena
4,99 zł za 7 ml. Dostępne w sklepie online www.hean.pl oraz w małych drogeriach.
Moja opinia
W przeciwieństwie do zielonego kolegi z tej serii, kolor 602 od razu mnie zachwycił – piękna, głęboka szlachetna czerwień zdecydowanie przypadła mi do gustu. Co prawda efekt duochromatyczności nie jest tutaj tak silnie widoczny – lakier nie jest typem kameleona, za to pięknie skrzy się czerwonymi drobinkami. Kolor cudo ! Niestety podobnie jak z innymi lakierami Hean, również i kolor 602 był wybitnie nie trwały na moich paznokciach – z czubków paznokci starł się po jednym dniu, odpryski pojawiły się po 3 dniach. Jest to więc typowy lakier na imprezę – w nocy będzie pięknie wyglądał, a rano go zmyjemy :) Również i w tym lakierze pędzelek był trochę krzywo przycięty przez co trudno było mi manewrować przy skórkach. Potrzebne były 2 warstwy dla dobrego krycia. Myślę, że jak na niską cenę lakier jest okej – jak zakochacie się w tym kolorze to wybaczycie mu wiele ;)
Przypominam także o konkursie - do wygrania 25 dolarów na zakupy w ClubCouture.
On
10:00
|
25
comments
2011/09/30
Śpieszę z recenzjami lakierów Hean z serii DuoChromatic, bo takie recenzje robi się najszybciej. Poza tym większość z Was była ciekawa akurat tej nowości marki Hean – więc proszę ;)
PEŁNA NAZWA PRODUKTU
Hean Duo Chromatic Nail Enamel 601
KILKA SŁÓW OD PRODUCENTA
Wielowymiarowy kolor i połysk w prawdziwie królewskim wydaniu. Kolory wzbogacone metalicznymi drobinkami. Gama 8 przenikających się, iskrzących kolorów.
CENA
4,99 zł za 7 ml. Dostępne w sklepie online www.hean.pl oraz w małych drogeriach.
MOJA OPINIA
Postaram się, żeby opinia była obiektywna i nie wpłynął na nią fakt, że kolor 601 nie do końca przypadł mi do gustu. Nakładanie lakieru jest bardzo przyjemne – dosyć płynna konsystencja łatwo rozprowadza się po płytce. Starczą dwie warstwy, ale ładniejszy efekt otrzymujemy dopiero przy trzech. Niestety dalej nie przekonują mnie pędzelki Hean – trafiłam na jakiś krzywo wycięty co było trochę niewygodne, ale jak widzicie paznokcie udało mi się pomalować równo ;) Nie wypowiem się na temat czasu wysychania, gdyż jak już wiele razy pisałam zawsze używam dodatkowego preparatu w tym celu. Mogę natomiast powiedzieć co nieco na temat trwałości – niestety podobnie jak w przypadku serii Colour Obsession nie jest za dobrze. Lakier zmyłam po 2 dniach, jednak już dzień po malowaniu delikatnie starł się na końcach paznokcia. Jeśli chodzi o sam kolor, tak jak wspomniałam nie jest to do końca moja bajka. Ale trzeba przyznać firmie Hean, że lakier jest prawdziwym kameleonem. Prawie w każdym świetle wygląda inaczej, ładnie się mieni. Szkoda tylko, że te złoto-miedziane refleksy widoczne w buteleczce na paznokciach tracą swoją wyrazistość. Jednak mimo wszystko, efekt jaki otrzymujemy jest dosyć ciekawy (i trudny do sfotografowania :)). Niska cena lakieru na pewno skusi wiele z Was do jego wypróbowania. Pomimo paru minusów za taką cenę na pewno warto.
Mam nadzieję, że zdjęcia chociaż trochę oddają efekt 'duo-chromatic'.
On
10:00
|
24
comments
2011/09/28
W poniedziałek dotarła do mnie kolejna przesyłka z Hean - już niedługo możecie spodziewać się recenzji nowości tej firmy. O czym najchętniej przeczytacie ?
Mascara - Boom Lashes :) Obiecuje mega efekt - zobaczymy :)
Odżywka z jedwabiem, tutaj recenzja pojawi się trochę później - wiadomo na działanie trzeba czekać :)
Druga odżywka - tym razem proteinowa. Nie wiem, którą będę testować najpierw ;)
I mój faworyt - DuoChromatic w czerwieni...
... i drugi w zieleni ;)
Wszystkie produkty znajdziecie w sklepie on-line Hean.
On
10:00
|
19
comments
2011/07/23
Dzisiaj post o ostatnim już lakierze do paznokci, które otrzymałam od marki Hean.
Recenzje poprzednich kolorów znajdziecie tutaj: Jasny matowy pomarańcz oraz Lazurowy błękit fluo
Muszę przyznać, że ten kolor najmniej przypadł mi do gustu dlatego też zostawiłam go na sam koniec - to pewnie sprawka letniego klimatu, nie w głowie mi bure kolory.
Recenzje poprzednich kolorów znajdziecie tutaj: Jasny matowy pomarańcz oraz Lazurowy błękit fluo
Muszę przyznać, że ten kolor najmniej przypadł mi do gustu dlatego też zostawiłam go na sam koniec - to pewnie sprawka letniego klimatu, nie w głowie mi bure kolory.
Nakładanie
Muszę stwierdzić, że niestety matowe lakiery nie wyszły Hean. Mam te same zastrzeżenia co do matowego pomarańczowego lakieru - zbyt szybko zastyga i tworzy smugi. Mam jednak wrażenie, że w tym przypadku matowy efekt jest bardziej widoczny i lepiej wygląda. Pędzelek lakieru jak dla mnie porażka - jest nieodpowiedni dla tak gęstej konsystencji i trzeba na prawdę się starać,by wykonać w miarę dokładny manicure.
Ogólne wrazenia
Podoba mi się matowy efekt jaki daje ten lakier - w połączeniu z ciemnym kolorem wychodzi to na prawdę ładnie. Jeśli chodzi o sam kolor jestem trochę zawiedziona - w buteleczce wygląda na ciemny fiolet złamany szarością, na paznokciach wychodzi bardzo ciemno - niekiedy wygląda wręcz na czarny lakier. Myślę, że jest to fajny lakier na wieczorne wyjścia, ale niekoniecznie na tą porę roku. Mając na paznokciach w lato taki kolor czułam się trochę dziwnie :)
Wytrzymałosc
W tym aspekcie spisał się lepiej niż jego pomarańczowy kolega, choć nadal nie doskonale.Po 2 dniach pojawiły się pierwsze małe odpryski, które później pojawiały się już lawinowo.
Plusy
niska cena
fajny matowy efekt
umiarkowana wytrzymałość
Minusy
lakier fatalnie się nakłada
Gdzie kupic
Kosmetyki Hean możecie zamawiać w sklepie internetowych firmy http://www.hean.pl/
Są również dostępne w drogeriach na terenie całego kraju (wykaz dostępny tutaj)
On
14:03
|
12
comments
2011/07/16
Jest to drugi lakier, który dostałam do testów od firmy Hean. Więcej informacji o lakierach znajdziecie w poprzednim poście: http://cforcraving.blogspot.com/2011/07/hean-colour-obsession-lakier-do.html , a dzisiaj przedstawię Wam tylko odczucia z użytkowania koloru 494 - lazurowy błękit :)
Muszę przyznać, że nigdy nie przepadałam za niebieskimi lakierami, więc do koloru lakieru byłam nastawiona sceptycznie. Jak się okazało niepotrzebnie - kolor lakieru jest świetny, w sam raz na wakacje. Zresztą zobaczcie same.
Muszę przyznać, że nigdy nie przepadałam za niebieskimi lakierami, więc do koloru lakieru byłam nastawiona sceptycznie. Jak się okazało niepotrzebnie - kolor lakieru jest świetny, w sam raz na wakacje. Zresztą zobaczcie same.
Nakładanie
Ten lakier jest klasycznym przykładem tego, że różne kolory nawet tej samej firmy i serii lakierów inaczej się nakładają. Jak przy poprzednim pomarańczowym kolorze marudziłam na niski komfort malowania, to przy tym nie mam takich zastrzeżeń. Pędzelek o niebo lepiej współgra z mniej gęsta konsystencją, niż w przypadku lakieru matowego. Lakier zasycha wolniej, dzięki czemu możemy wprowadzać poprawki. Na minus zasługuje jedynie fakt, że pędzelek nabiera zbyt dużo lakieru. Co do ilości warstw potrzebnych do całkowitego pokrycia płytki - dwie dają zadowalający efekt.
Ogólne wrazenia
Co by tu powiedzieć...moja lekka nienawiść do niebieskich lakierów, przerodziła się w zauroczenie tym kolorem, do tego stopnia, że wyprzedził w moim rankingu poprzedni pomarańczowy lakier :) Kolor ładnie błyszczy się, dodatkowo nałożyłam na niego top coat. Posiada delikatną, skrzącą się poświatę - jest ona widoczna jedynie w słońcu i to z bardzo bliska. W porównaniu z matowym kolegą z tej samej serii, ten nakłada się bardzo dobrze. Achh no i ten kolor ;)
Wytrzymałosc
Malowałam nim paznokcie dosłownie przed chwilą, także ta rubrykę uzupełnię z czasem (mam nadzieję, ze wytrzyma więcej niż jeden dzień).
Plusy
Niska cena
Piękny, soczysty kolor
W miarę dobrze się nakłada
Minusy
Pędzelek nabiera zbyt dużo lakieru
Gdzie kupic
Kosmetyki Hean możecie zamawiać w sklepie internetowych firmy http://www.hean.pl/
Są również dostępne w drogeriach na terenie całego kraju (wykaz dostępny tutaj)
On
11:43
|
13
comments
2011/07/14
Pogoda nas nie rozpieszcza - jeszcze rano szczęśliwa dreptałam na ogródek, by się opalać, teraz natomiast jedyną rzeczą, która przypomina mi, że są wakacje jest mój kolor paznokci. Piękny, soczysty pomarańcz przypominający dojrzałą brzoskwinię. Wszystko to za sprawą lakieru, który dostałam do przetestowania od firmy Hean, a którego recenzję zaraz przeczytacie ;)
Pełna nazwa produktu
Hean Colour Obsession Nail Enamel 491 Matt
Pojemnosc
7 ml
Obietnice producenta
Trwały kolor i matowy efekt bez smug.
Formuła lakierów Colour Obsession - efekt HIGH GLOSS & LONG WEAR - zapewnia:
- równomierną aplikację bez smug,
- szybkie wysychanie lakieru na paznokciach,
- dobre krycie przy pierwszej aplikacji,
- powstanie elastycznej warstwy- nie pęka i nie odpryskuje,- trwałość lakieru na paznokciach do 5 dni,
- wyjątkowy połysk – bez dodatkowego użycia preparatu nabłyszczającego.
Nie zawiera szkodliwych związków: toluenu, formaldehydu i kamfory
Kolory
Do wyboru mamy aż 16 kolorów w wersjach Matt, Fluo i klasycznej kolorystyce.
Cena
4,99 zł
Testowane kolory
Do testowania dostałam 3 kolory - 491 (matowy jasny pomarańcz), 494 (lazurowy błękit fluo) oraz 490 (grafitowy granat matt). Ta recenzja dotyczy koloru 491 :)
Nakładanie
Często maluję paznokcie (praktycznie zawsze mam nałożony na nie lakier), więc uważam, że mam wprawę w tym. Od czasu do czasu zaskakują mnie jednak lakiery, których nijak nie da się ładnie nałożyć. Z Hean co prawda mi się to udało, ale wymagało to nie lada wysiłku. Po pierwsze konsystencja lakieru jest dosyć gęsta przez co silnie przywiera do pędzelka, co skutkuje tym, że za każdym razem nabierałam zbyt dużo emalii. Wiadomo, że jest to kwestia indywidualna, ja jednak za gęstymi lakierami nie przepadam. Po drugie, lakier bardzo szybko zastyga na paznokciach - można to uznać za plus oczywiście, ale on zastyga przy uzupełnianiu paznokcia pierwszą warstwą. Przez to niestety robią się smugi i przetarcia, a lakier nie pokrywa dobrze całej płytki. Przy drugiej warstwie jest już lepiej, nadal jednak nie idealnie.
Ogólne wrazenia
Kolor tego lakieru mnie powala, więc na prawdę dużo mogę mu wybaczyć. Jak widzicie daje on matowy efekt (mam nadzieję, że mniej więcej uchwyciłam go na zdjęciach), łatwo jednak przywrócimy jego blask nakładając top coat. Stanowi więc on takie dwa w jednym ;) Lakier nie posiada żadnych drobinek, ani poświaty - jest idealnie pomarańczowy. Na paznokciach wychodzi odrobinę ciemniej niż w buteleczce, nadal jednak ładnie. Gimnastykowanie w czasie malowania trochę osłabiło niestety mój entuzjazm co do koloru. Aby dobrze pokryć paznokieć potrzeba 2 warstw, ale tak jak wspominałam wcześniej lakier zostawia smugi i wgniecenia, gdyż bardzo szybko wysycha.
Wytrzymałosc
Ojj, bardzo słaba strona tego lakieru. Po jednym dniu pojawiają się odpryski na czubkach paznokci, potem idzie to już lawinowo :) Co prawda obowiązki perfekcyjnej pani domu takie jak gotowanie czy zmywanie nie są sprzymierzeńcami trwałości lakieru...no, ale jeden dzień to przesada. Z drugiej strony jest to świetny pretekst dla tych, którzy często lubią zmieniać kolor na paznokciach. Dodam, że lakier nakładałam na Nail Tek Foundation II, który ma przedłużać trwałość lakieru - aż strach pomyśleć, co by było bez niego :)
Plusy
duży wybór oryginalnych kolorów, w tym matowych lakierów
niska cena
szybko schnie
Minusy
słaba trwałość lakieru - 1 dzień
zbyt łatwo zastyga - tworzą się smugi
jak dla mnie zbyt gęsta konsystencja
Gdzie kupic
Kosmetyki Hean możecie zamawiać w sklepie internetowych firmy http://www.hean.pl/
Są również dostępne w drogeriach na terenie całego kraju (wykaz dostępny tutaj)
On
15:23
|
14
comments
2011/07/12
Zacznę od testów błyszczyka Hean Colour Obsession. Jak pamiętacie do testów dostałam dwa kolory - Spring Flower i Candy Pink. Oba przypadły mi bardzo do gustu, a że jak większość kobiet uważam, że błyszczyków nigdy za wiele, z radością przystąpiłam do próbowania.
Pełna nazwa produktu
3D Colour Obsession Lip Gloss Long Wear Formula
Pojemnosc
11 ml
Obietnice producenta
Trwały błyszczyk wygładza i nawilża usta oraz uwydatnia ich kształt i kontur. Wyrafinowany kolor i sexy blask. Formuła wzbogacona o Kiosmetinę, która:
- intensywnie nawilża i pielęgnuje usta
- zwiększa objętość - widoczny efekt 3D
- wygładza i uelastycznia naskórek
- działa przeciwzmarszczkowo, zapobiega starzeniu się naskórka ust
Kolory
Do wyboru mamy 8 kolorów
Perłowy beż (nude) 40
Perłowy łososiowy róż 41
Malinowy róż ze złotymi drobinkami 42
Chłodny róż ze srebrnymi drobinkami 43
Jasny chłodny róż z różową perłą 44
Półtransparentny chłodny róż 45
Malinowy chłodny róż 46
Chłodna półtransparentna czerwień 47
Cena
8.99 zł
Testowane kolory
Spring Flower, czyli numer 42 i Candy Pink, czyli numer 43.
Nakładanie
Błyszczyk ma miłą w dotyku gąbeczkę. Dla mnie jest to duży plus, gdyż jest to mój ulubiony sposób aplikacji - higieniczny (błyszczyk nie obkleja wszystkiego, tak jak w opakowaniach - tubkach) i precyzyjny (dzięki niemu łatwo równomiernie nałożyć kosmetyk). Mam jednak wrażenie, że gąbeczka nabiera zbyt mało kosmetyku i przy malowaniu, żeby uzyskać odpowiedni efekt należy kilkakrotnie nabierać błyszczyka.
Ogólne wrazenia
Na początku zaznaczę, że grupa porównawcza dla tych błyszczyków była na prawdę silna - lubię błyszczyki z tzw. wysokiej półki :) I według mnie na ich tle...wypada bardzo dobrze ! Bardzo podoba mi się efekt jaki daje - nie jest on nachalny, usta są lekko rozświetlone i podkreślone. Jak widzicie kolor Spring Flower jest bardzo delikatny - kolor jest prawie identyczny jak mój kolor ust, widać jedynie delikatne drobinki i efekt mokrych ust. Odcień Candy Pink, daje natomiast chłodny, lekko srebrzysty efekt. Podoba mi się konsystencja błyszczyka - nie jest zbyt ciężka, dzięki czemu łatwo go nałożyć i nie klei się. Błyszczyk ma ładne, zgrabne opakowanie trochę przypominające błyszczyki Bourjois. Jedyne do czego mogę się przyczepić to drażniący, zbyt słodki zapach - dla mnie pachnie on jakoś adwokatowo i po jakimś czasie zaczyna mnie ten zapach denerwować. Trudno mi również ocenić efekty nawilżające - na pewno błyszczyk nie zastąpi pomadek ochronnych, ale po paru użyciach nie odczuwam, żeby moje usta były wysuszone lub w gorszej kondycji niż zazwyczaj. Co do właściwości powiększających - nie jest to typowy błyszczyk powiększający usta, daje on delikatny efekt mokrych ust i powiększa je tylko optycznie (bez nieprzyjemnego mrowienia, czy chłodzenia). Jeśli więc szukasz dramatycznego powiększenia ust, to nie jest błyszczyk dla ciebie.
Wytrzymałosc
Kupując błyszczyk jego wytrzymałość nie jest dla mnie najważniejsza - wiadomo, że jedzenie czy picie najczęściej nie pozostawia błyszczyka w nienaruszonym stanie. Jeśli chodzi o trwałość, bez tego typu ekstremalnych dla makijażu czynności, jest bardzo dobra. Wczoraj przez prawie 4 godziny byłam poza domem i wróciłam z nienaruszonym makijażem ust. Efekt jaki dał błyszczyk w ogóle się nie zmienił - usta nadal były "mokre" i błyszczące, kolor nie zblaknął, nie było również mowy o zbieraniu się w kącikach ust i tego typu sprawach. Drobinki również pozostały tam gdzie ich miejsce - nie miałam ich na całej twarzy. Także na prawdę duuuuży plus za wytrzymałość.
Plusy
duże opakowanie i niska cena
dobra wytrzymałość
delikatny efekt
Minusy
słabo powiększa usta
denerwujący, zbyt słodki zapach
Gdzie kupic
Kosmetyki Hean możecie zamawiać w sklepie internetowych firmy http://www.hean.pl/
Są również dostępne w drogeriach na terenie całego kraju (wykaz dostępny tutaj)
On
17:24
|
11
comments
2011/07/11
Jeśli miałabym wymienić polską firmę kosmetyczną z tradycjami, to na pewno obok Celii czy Poleny Evy byłoby to Hean. Firma powstała w 1981 roku, a kosmetyki Hean są ulubionymi mojej babci :) Teraz i ja będę miała szansę wypróbowania ich na własnej skórze. Już zawartość paczki nie pozostawia wątpliwości, że firma Hean stara się być na bieżąco z trendami - kolory lakierów przyprawiły mnie o zawrót głowy, natomiast delikatne błyszczyki to prawdziwy must-have każdej kosmetyczki.
Warto również wiedzieć, że firma została wyróżniona laurem Jakość Roku 2010 oraz wyróżnieniami: Perła Rynku Kosmetycznego, Qltowy kosmetyk oraz Laur Konsumenta Odkrycie 2010.
Zobaczcie, co znalazłam po otwarciu koperty :)
Warto również wiedzieć, że firma została wyróżniona laurem Jakość Roku 2010 oraz wyróżnieniami: Perła Rynku Kosmetycznego, Qltowy kosmetyk oraz Laur Konsumenta Odkrycie 2010.
Zobaczcie, co znalazłam po otwarciu koperty :)
Błyszczyki Colour Obsession w odcieniach Spring Flower i Candy Pink.
Lakiery Colour Obsession w odcieniach: 494 (lazurowy błękit), 491 (jasny pomarańcz) oraz 490 (grafitowy granat).
Powiem szerze, że firma Hean trafiła w 100 % z tą paczką - jestem bardzo podekscytowana szczególnie użyciem lakierów, ich kolory są świetne. Najbardziej kusi mnie ten matowy jasny pomarańcz :)
Wszystkie wyżej wymienione i pokazane produkty możecie kupić w sklepie internetowym Hean.
Oprócz wyżej pokazanej paczki - dotarła do mnie także inna dobra wiadomość. Rano otrzymałam maila od sklepu ASOS, że mój strój zostały wybrany na pierwszą stronę ich serwisu Fashion Finder (http://fashionfinder.asos.com/ - szukajcie w sekcji Looks). Jest to dla mnie ogromne wyróżnienie, z którego mega się cieszę :) No i oczywiście moja miłość do Asos po dzisiejszym dniu kwitnie ;)
On
16:37
|
15
comments
2011/07/05
Kierując się zasadą, że równowaga w przyrodzie (i w szafie) musi być zachowana postanowiłam zrobić mega porządek w mojej szafie. Część rzeczy cały dzień wystawiałam na allegro (aukcje zaczną się po 20 - jest ich gdzieś około 25), część rzeczy po prostu wyrzuciłam bo nie nadawały się już do niczego. W taki oto sposób zrobiłam sobie w szafie miejsce na nowe wyprzedażowe łupy (o których mam nadzieję jutro).
W każdym bądź razie zapraszam Was na totalną wyprzedaż - wszystkie rzeczy wystawione są od 1 zł.
W każdym bądź razie zapraszam Was na totalną wyprzedaż - wszystkie rzeczy wystawione są od 1 zł.
Dzisiaj wybrałam się również z mamą na zakupy przedślubne - oczywiście nie kupiłyśmy niczego, czego potrzebowałyśmy :) Co nie oznacza, że nie kupiłyśmy niczego ;) Zakupy pokażę jutro - na dzisiaj mam dosyć robienia zdjęć i opisywania rzeczy (wystawianie przedmiotów na allegro budzi we mnie wszystkie pokłady agresji jakie mam :).
Oprócz tego miło mi Wam ogłosić, że nawiązałam kolejną współpracę. Niedługo możecie spodziewać się recenzji kosmetyków Hean. Co dokładnie będę testować - nie wiem, ale już jestem podekscytowana.
On
20:04
|
12
comments
Subskrybuj:
Posty (Atom)





























