2012/02/05

Lakier Rimmel I Love Lasting Finish 058 Lemon Drop

Ostatnio miała dobrą passę kosmetyczną – w ogóle nie trafiałam na buble, większość rzeczy na prawdę dobrze mi służyło. Ale oczywiście co dobre szybko się kończy i musiałam trafić na jakiś niedorobiony kosmetyk... W czasie ostatniej wycieczki do Rossmanna przystanęłam na chwilę przy szafie Rimmela. Do głowy przyszła mi myśl, że w sumie już dawno nie kupowałam lakierów Rimmela...Oczywiście w zakupowym amoku nie umiałam dojść do tego DLACZEGO lakiery wyżej wymienionej firmy nie gościły w mojej lodówce (tak:P) od czasów liceum. Odpowiedź na to gnębiące mnie pytanie przypomniała mi się w czasie malowania. BO SĄ CHOLERNYMI BUBLAMI. Agrr.

Kolor, który mnie skusił to piękna pastelowa bananowa żółć. W ogóle w ofercie jest mnóstwo ładnych kolorów, ale na szczęście skusiłam się tylko na jeden...Cena mojego szaleństwa to 9,90 za 8 ml bubla.

No dobrze, ale zacznijmy litanię pt. „co z tym lakierem jest nie w porządku”

Konsystencja
Jest okej, ale bardzo szybko zasycha na paznokciu. Tworzą się „koleiny”, widać ślady pędzleka i ogólnie ciężko ją dobrze rozprowadzić na paznokciu.
Pędzelek
Dosyć kwadratowy przez co ciężko manewrować przy skórkach.
Użytkowanie
Malowanie tym lakier to był koszmar. Już dawno żadne przedmiot nie wyzwolił we mnie tylu negatywnych emocji !!! Do pełnego krycia potrzeba 3 porządnych, grubych warstw. A że jak wcześniej pisałam lakier zastyga (co nie znaczy, że wysycha :P) na paznokciach dosyć szybko, jest to istna mordęga. Lakier smuży, robią się prześwity...Ale to jeszcze nic. Pomimo spryskania go sprayem przyspieszającym wysychanie, lakier był miękki jeszcze...4 godziny po malowaniu. Bez kitu. Odbiłam sobie na 3 paznokciach rękawiczki jak wychodziłam... Cudownie ;] Aaaa no i lakier „pachnie” przy wysychaniu. Ale nie myślcie sobie, że to jakaś zaleta. No chyba, że lubicie mieszankę chemicznego cytrusa z dużą domieszką lakierowego smrodku. Nie wnikam :)
Trwałość
Jeśli myślicie, że wyżej wylałam wszystkie swoje żale to poczekajcie na to... Lakier wytrzymał w nienaruszonym stanie (pomijając wyżej wspomniany odcisk rękawiczek) całe 10 godzin (słownie: dziesięć godzin). Później odszedł cały płat tego żółtka najpierw z kciuka, następnie już lawinowo z reszty paznokci.
Stosunek jakość – cena
Według mnie ten lakier jest totalną porażką. Niby 9,90 zł to nie majątek, ale biorą pod uwagę, że za tą cenę mogę mieć nieporównywalnie lepsze lakiery Catrice czy nawet dwa Golden Rose to chyba same rozumiecie, że lakier Rimmel nie jest inwestycją mojego życia ;)






52 komentarze:

  1. Ale kolorek ma cudowny ! :))

    OdpowiedzUsuń
  2. W ogóle zauważyłam, że niektóre kolory są trudne do malowania niezależnie od firmy, może więc kolorek nie ten :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, też to zauważyłam :) w sumie wszystkie żółcie jakie do tej pory miałam źle się nakładały, ale chociaż wysychały w granicach przyzwoitości i wytrzymywały więcej niż pół dnia na paznokciach...

      Usuń
  3. ma idealny kolor, chociaż cena mnie nie przekonuje, ja kupuję lakiery za 5-6zł, które są dla mnie odpowiednie pod względem rozprowadzania i trwałości ;d

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasia Ma rację ;) Zółtki itp kolory zazwyczaj się kiepsko 'malowały' :( Ale, że rimmel to tragedia wśród lakierów odkryłam już dawno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak widać mój amok zakupowy przysłonił mi niedobre wspomnienia z lakierami rimmel :) mam nadzieję, że następnym razem nie popełnie tego błedu :D

      Usuń
  5. dokładnie, zgadzam się z poprzedniczkami, mam podobny kolor tylko z my secret i malowanie nim to istny horror. Ale kolor jest tak piękny, że czasem jestem w stanie się poświęcić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może jakby dłużej utrzymał się na paznokciach to bym rozważyła poświecenie się, ale tak to nie ma sensu nawet się męczyć :)

      Usuń
  6. Taki piękny kolor, a taka wujowa jakość

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda, bo kolor jest śliczny :(

    OdpowiedzUsuń
  8. zgadzam się w 100%, lakiery rimmel są beznadziejne! Najlepsze moim zdaniem to Opi i chanel

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojj akurat z Chanel mam 2 lakiery - jeden całkowity bubel, drugi przyzwoity :) Więc też to różnie bywa.

      Usuń
  9. ładny, ale ja wole bardziej wyraziste kolorki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam wrażenie, że wszystkie żólte lakiery są bezużyteczne.

    OdpowiedzUsuń
  11. mam ten lakier i zgodzę się co do warstw, dopiero po trzeciej jest dobrze pokryty. Ale tak to dobrze mi się nim malowało i pędzelek mój ma w porządku;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, bo kolor obłędny! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Aj, kolor naprawdę wiosenny! :) Miałam kiedyś jeden rimmelowy lakier. Szału nie robił, ale tragedii też nie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale kolorek ma piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja miałam kiedyś czarny z rimmela i nawet dobrze się sprawował :)

    OdpowiedzUsuń
  16. o dzięki Ci kobieto za te recenzje, jutro chciałam popełnić durnote i kupić 3 kolory z tej szafy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie wiem może inne kolory będą okej...czasem wiesz - lakiery nawet z tej samej serii różnią się właściwościami w zależności od koloru. Choć ja po tym żółtku zraziłam się do całej serii.

      Usuń
  17. nie lubię żółtego koloru, pod żadną postacią ;/

    ja również mam dość zimna :(

    OdpowiedzUsuń
  18. ale za to kolorek fajny :))

    OdpowiedzUsuń
  19. hi,nice and cool blog,follow us if u like our blog and we will follow you too!
    http://s4sisterstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Ładny kolor. Ja próbowałam już kilku pastelowych żółtych, z różnych firm i jeszcze z żadnego nie byłam zadowolona...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to moj pierwszy pastel. Miałam oczojebne żółte z Wibo, Catrice i Inglota - nie były jakieś super, ale aż tak źle jak Rimmela ich nie postrzegam :)

      Usuń
  21. kogel mogel ;) a co do jakości to nie wiem ock, ale seria rimmel pro jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może to faktycznie kwestia "trudnego" koloru :)

      Usuń
    2. Ja miałam lakier z rimmela pro i byłam zachwycona! szkoda mi tylko wydać na niego te 16zł... jak pomyślę ile za to mam golden rosów to mi się odechciewa:P ale kolor jest GENIALNY
      //ann

      Usuń
  22. nieładnie z jego strony.
    co do rimmel pro zgadzam się z Saurią- miałam obłędną czerwień, do tego cudowny pędzelek, chyba najlepszy lakier jakiego używałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. weri nieładnie ! :) ojj kusicie dziewczyny tą serią pro !

      Usuń
  23. jestem zaskoczona, ponieważ w mojej lodówce znajduje się kilka kolorków z Rimmela- seria Lycra Pro i są naprawdę dobre. szczególnie kiedy nie mam za dużo czasu na malowanie, bo za chwilę planuję gdzieś wyjść. lakier nie dość, że świetnie się nakłada (praktycznie za jednym pociągnięciem, dzięki płaskiemu pędzelkowi) to szybko wysycha i ma fenomenalne krycie- wystarcza porządna 1 warstwa lub 2 cieniutkie. nie trzeba się w ogóle starać a paznokcie wyglądają świetnie- pięknie się błyszczą i wyglądają troszkę "żelowo" ;)

    być może wszystko zależy od serii, bo takich jak Twój żółtek nie widziałam ;) no i Lycra Pro kosztuje ok. 17 złotych, na promocji można dostać za 14 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie muszę sięgnąć po serię Lycra Pro ;)

      Usuń
  24. uwielbiam Twoje negatywne recenzje :D zawsze się przy nich uśmieję :P i przez to zapamiętam, czego mam się wystrzegać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha ale wiesz to taki trochę śmiech przez łzy ;)

      Usuń
  25. A ja uwielbiam Rimmela wlasnie ze wzgledy na pędzelek, rewelacyjne krycie. Jestem baaardzo zadowolona a mam rozne odcienie różu, czerwieni, beży i błękit się nawet pojawił.
    I jak dla mnie są naprawdę rewelacyjne, a trzymają się trzy dni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to widzisz - może masz lakiery z innej serii ? Choć w sumie nawet w obrębie jednej serii poszczególne kolory nakładają się okej, inne są bublami :) Choć z tego co pamiętam wszystkie lakiery Rimmela, które miałam były o kant dupy roztrzaś. Może po prostu miałam pecha ;)

      Usuń
  26. bananowy doslownie kolor ;D

    wooow ja nawet nie wiedzialam ze Ty wlosy farbuejsz ;o

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale wygląda dosyć ładnie ^^

    OdpowiedzUsuń
  28. faktycznie, cudo to to nie jest.. choć kolor ma ciekawy, delikatny pastelak :)
    a, że jestem wielbicielką jednowarstwowców, z bólem serca dwu, to podziękuję, postoję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie :) 2 warstwy sa wystarczające do szczęścia :D każda kolejna powoduje niesmak ;)

      Usuń
  29. jeszcze nie znalazłam żółtego pastela, który byłby dobry jakościowo :D ale kolorek bardzo pozytywny:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dobrze że napisałaś bo byłam gotowa się skusić ceną. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Witaj. Ja mam żółty lakier z h&m i jest badziewny, ale to chyba dotyczy wszystkich z tego sklepu. Mam także dwa lakiery rimmel lycra pro, czerwony i beżowy i są ok. Ale nie słyszałam o lakierach firmy catrice. Gdzie je kupujesz? No i proszę napisz jakie wg ciebie są najlepsze. Pozdrawiam, nowa podglądaczka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Catrice dostaniesz w Drogeriach Natura. Kosztują 9,90 i jak na tą cenę są dobre, choć nie idealne - wybór kolorów to ich główna zaleta, można dostać zawrotu głowy. Trwałość też przyzwoita. Fajne lakiery ma też Golden Rose - cenowo 3-8 zł w zależności od kolekcji ;) jak na taką cenę są bardzo dobre. Choć i tak moje ulubione lakiery to Essie, no ale wiadomo, że nie na każdy lakier chcę wydać te 40-50 zł :) Musi być na prawdę wyjątkowy :)

      Usuń
  32. ładny kolor szkoda tylko ze to taki bubel

    OdpowiedzUsuń
  33. kolor jest super ładny! szkoda, że taki drogi i niefajny :/

    OdpowiedzUsuń
  34. najwyraźniej nie umiesz malować paznokci, ja z lakierami z tej serii nie mam najmniejszych problemów

    OdpowiedzUsuń