2012/02/03

Ikos Egyptische Erde Ziemia Egipska

Dziś recenzja kolejnego produktu, który trafił do mnie dzięki uprzejmości portalu Uroda i Zdrowie oraz sklepu Ciao.pl.




Mowa o osławionej Ziemi Egipskiej – bronzerze nie tylko o działaniu upiększającym, ale i kondycjonującym skórę. 

IKOS Egyptische Erde - Ziemia egipska - 13g

Ziemia dotarła do mnie w opakowaniu testerowym, co oczywiście nie wpływa na jej zawartość :) Najpierw proponuję Wam zapoznanie się z właściwościami tego popularnego bronzera.




Gdzie można kupić produkt ? 
Oczywiście w sklepie Ciao.pl ! :)
Wesja 13 gramowa to koszt 130 zł (teraz w promocji – 109 zł) -> klik
Wersja 7 gramowa to koszt 75 zł (teraz w promocji – 69 zł) -> klik 
Wersja 7 gramowa z pędzelkiem to koszt 85 zł (teraz w promocji – 75 zł) -> klik

Także znajdzie się coś na każdą kieszeń :)

Teraz przejdźmy do najważniejszej części posta – recenzji :)

Opakowanie: O opakowaniu za wiele nie mogę powiedzieć, gdyż do testów dostałam tester. Na pierwszy rzut oka wygląda jednak na eleganckie i dosyć solidne :)
Konsystencja: Ziemia egipska jest bardzo twarda – do tego stopnia, że nie mogłam jej nabrać na palce by zrobić zdjęcie :) Ale to czyni produkt wydajnym, gdyż na pędzel nabierzemy wystarczającą ilość produktu.
Aplikacja: Tak jak pisałam w poprzednim punkcie puder jest bardzo zwarty – łatwiej nakładało mi się go dosyć sztywnym pędzlem typu „flat top” niż typowym pędzlem do różu (choć dzięki aplikacji miękkim pędzlem łatwiej można stopniować efekt).
Kolor: Jest to dosyć ciepły, jasny brąz z pomarańczowymi tonami z delikatnymi rozświetlającymi drobinkami (na prawdę małymi – żaden tam brokat, raczej takie małe świetliste refleksy). Występują dwie wersje produktu – dla cery jasnej i dla cery ciemnej.


Trwałość: Makijaż nakładam najczęściej około godziny 10 i zmywam około 22. Bronzer jest widoczny na policzkach przez bite 12 godzin – co prawda z czasem efekt trochę blednie, nasza cera jednak nadal wygląda świeżo i promiennie.
Działanie: Wiem, że dużo osób jest zachwyconych tym produktem. Ja co prawda pod zachwytami się podpiszę, co nie oznacza, że nie mam do tego produktu zastrzeżeń. Po pierwsze bronzer nadaje twarzy na prawdę świeży i promienny wygląd, a co najważniejsze naturalny. To prawda, że ziemia egipska w zależności od ilości warstw zmienia odcień – nie działa to jednak na jej korzyść, gdyż całkiem łatwo możemy sobie dzięki niej nadać (przepraszam za kolokwialne wyrażenie) wygląd „pomarańczowego solara”. Trzeba uważać, bo wcale nie trudno można nim sobie zrobić krzywdę :) Faktem jest, że puder optycznie wygładza skórę przez co niedoskonałości są mniej widoczne – nie jest to jednak krycie, które zastąpi nam puder czy podkład (a multifunkcjonalność to niby drugie imię tego produktu). Na pewno nie zatyka porów, ale czy leczy i pielęgnuje ? Szczerze nie wiem – mam inne produkty do tego typu zadań i absolutnie od pudru tego nie wymagam. Plus za w 68 % naturalny skład. Podsumowując – efekt brązujący – tak, ale z umiarem :) - właściwości pielęgnacyjne raczej z przymrużeniem oka ;)

Stosunek jakość – cena: Cena produktu do najniższych nie należy, ale nie jest również ceną zaporową. Biorąc pod uwagę wydajność (o której wiele się naczytałam!) produktu, jego wytrzymałość i świeży efekt myślę, że jest to dobra kosmetyczna inwestycja :)

Minusy:
  • Całkiem łatwo przesadzić z efektem, więc myślę, że nie jest to bronzer dla początkujących (choć przecież praktyka czyni mistrza :));
  • Nie wierzę w wielofunkcyjność tego produktu – to bronzer koniec kropka;
Plusy:
  • Ładny, świeży efekt;
  • Wydajność;
  • Naturalny skład i rzekome właściwości pielęgnacyjne (których nie dane mi było zauważyć przy tak krótkim stosowaniu, ale nie neguję ich istnienia ;));
  • Ładny zapach.
Efekty



Używałyście kiedyś tego produktu ? Jak wrażenia ?


19 komentarzy:

  1. kusicie, jednak nieco za drogi wg mnie jak na bronzer. Poza tym, chyba nigdy nie zużyłabym tak dużej pojemności, tym bardziej że często wybieram róż do policzków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie cena dosyć wysoka. Natomiast jeśli chodzi o pojemność jest też wersja 7 gramowa ;)

      Usuń
  2. o ile mi wiadomo to ikos to zwykla podróba ziemi egipskiej bikora...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio zgłębiałam ten temat i nie jest to prawdą, kilka faktów: Ikos jest produkowany od 1986 roku, Bikor istnieje od 1992 roku i ... co jest ciekawostką przez pierwsze lata swojej działalności firma Bikor sprzedawała ziemię Ikos, będąć jej dystrybutorem na Polskę, potem do 1999 roku Bikor był produkowany przez Ikos pod marką Bikor, potem polska właścicielka Bikoru zmieniła producenta 4 krotnie do chwili obecnej, a więc ziemia Bikor przez ostatnie kilkanaście lat była w 4 różnych wersjach, zmieniając diametralnie skład i konsystencję :)

      Usuń
  3. oj łatwo z nim przesadzić - to prawda ;)
    ja mimo to używam na cała buźkę - lekko omiatam pędzlem i jest si :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własnie ja mam pędzel do rózu a nie mam kabuki :( a takim do różu ciężko całą buzię naturalnie ubrązowić :)

      Usuń
  4. Ja bym z chęcią przetestowała, jednak podchodzę do ziemi egipskiej jak do świetnego (z recenzji) bronzera, niczego innego po nim nie oczekuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam dokładnie takie samo podejście :) od pielęgnacji są kremy i maseczki :)

      Usuń
  5. hmm średnio mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ją i bardzo ja lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. to uczucie jest tak fenomenalne, że do końca życia go nie zapomnę:)
    moja mama kiedyś kupiła sobie taką ziemię egipską, ale jak to moja mama-kupiła, użyła raz i odłożyła na półkę:P i tak na tej półce leży chyba już z 3rok...;)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam okazję się na niego wymienić i teraz sama nie wiem ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. nie przesadziłaś z ilością, bo bardzo to fajnie wyszło i świeżo co najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja też kiedyś z ciekawości przesadziłam z efektem ziemii i nie wychodzi to do końca jak skóra mulatki, ale bardziej jak mocne solarium lub samoopalacz, ale w przeciwieństwie do soliarium nie niszczy skóry no i można zmyć efekt "opalenizny" w przeciwieństwie do samoopalacza :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja uważam, że to właśnie idealny bronzer dla początkujących :) Świetnie się rozciera, każda nałożona warstwa po chwili działania pędzlem jaśnieje dając bardzo naturalny efekt - tak jak u Ciebie. Wydajność niesamowita, rozświetlenie jest :) Jestem zadowolona z tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy nie miałam, a sporo kiedyś o niej czytałam i byłam bliska kupna.. ostatecznie nie kupiłam i zapomniałam.. Ty mi właśnie o niej przypomniałaś :)

    OdpowiedzUsuń